Widzisz wypowiedzi znalezione dla frazy: modlitwy w intencjach internautów





Temat: Intencje - Skrzynka Modlitewna
Święty Paweł mówi: "Nieustannie się módlcie!" (2 Tes 5,17).
W swoim życiu spotykamy się z sytuacjami, kiedy potrzebna jest wzmożona modlitwa w intencji jakiejś osoby, czy sprawy. Jeżeli chcesz, by ktoś modlił się wraz z Tobą to możesz napisać tutaj podziękowania lub prośby. Osoby, grupy modlitewne, kręgi oraz wszyscy którzy odwiedzają forum będą mogli dołączyć te intencje do swoich codziennych modlitw. Intencje możemy też przekazać tym, którzy nie mają dostępu do internetu.



Temat: Zakonnice zbierają intencje przez gg i e-maile
By krzewić wiarę wśród młodych ludzi zakonnice doskonale opanowały nowoczesne technologie.
Setki młodych ludzi wysyłają do sióstr boromeuszek e-maile i wiadomości na Gadu-Gadu, aby te wymodliły dla nich zdane egzaminy, zdrowie, wielką miłość, albo interesującą pracę. Każda z sióstr, a jest ich 200 w 42 miejscach w Polsce, odpisuje nadawcy, w którym dniu i o której godzinie będzie się modlić w jego intencji.

Na taki pomysł wpadła 42-letnia siostra Bernadetta Watoła z Jastrzębia Zdroju. - W dzisiejszych czasach trzeba wiedzieć, czym zaimponować młodym ludziom - mówi siostra.

Kiedy wieść o pomyśle zakonnicy rozeszła się po mieście, stronę internetową boromeuszek zaczęły odwiedzać setki internautów, bo modlitwa jest za darmo.

Zakonnice śmieją się, że choć gwarancji na spełnienie życzeń młodych ludzi nie dają, to jednak do tej pory żadnej reklamacji nie było.

Dziennik Zachodni





Temat: latarką zamiast świecą
"By krzewić wiarę wśród młodych ludzi zakonnice doskonale opanowały nowoczesne technologie (...). Setki młodych ludzi wysyła do sióstr boromeuszek e-maile i wiadomości na Gadu-Gadu, aby te wymodliły dla nich zdane egzaminy, zdrowie, wielką miłość albo interesującą pracę <ja pierdolę>. Każda z sióstr, a jest ich 200 w 42 miejscach w Polsce, odpisuje nadawcy, w którym dniu i o której godzinie będzie się modlić w jego intencji. Na taki pomysł wpadła 42-letnia siostra Bernadetta Watoła z Jastrzębia Zdroju. - W dzisiejszych czasach trzeba wiedzieć, czym zaimponować młodym ludziom - mówi siostra. Kiedy wieść o pomyśle zakonnicy rozeszła się po mieście, stronę internetową boromeuszek zaczęły odwiedzać setki internautów, bo modlitwa jest za darmo. Zakonnice śmieją się, że choć gwarancji na spełnienie życzeń młodych ludzi nie dają, to jednak do tej pory żadnej reklamacji nie było."




Temat: KSIĄDZ
Na www.kaplani.com.pl kapłani potrzebujący modlitwy mogą poprosić o wsparcie duchowe. Również osoby świeckie mogą przesyłać prośby o modlitwę w intencji konkretnego księdza.
Dołączenie do grupy modlących się jest proste - wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy. Oprócz internautów stałymi „współpracownikami” zapewniającymi troskę duchową o prezbiterów są siostry betlejemitki z Grabowca, siostry karmelitanki z Gdyni i z Suchej Huty, siostry betanki i grupa osób zrzeszona w Betańskiej Misji Modlitwy za Kapłanów oraz osoby chore i cierpiące odwiedzane przez gdańskich kapłanów w czasie pierwszopiątkowych i pierwszosobotnich wizyt.
http://ekai.pl/wydarzenia/ostatnia_chwila/x20528/kaplani-na-www-prosza-o-modlitwe/




Temat: interaktywny portal Czuwamy.org.pl 18.05 - 89 urodziny JPII
Portal http://Czuwamy.org.pl, stworzony przez Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia” na 89. urodziny Jana Pawła II przygotował nową, interaktywną szatę graficzną.
Zapaliliśmy wspólnie na stronie portalu w ciągu tych kilku dni ponad 16 tys. wirtualnych świec” - informuje redakcja portalu.
Na użytkowników portalu czekają nowe, interaktywne funkcje. Symbolicznym wyrazem pamięci o Janie Pawle II jest możliwość wysłania wirtualnych życzeń do Wadowic. Internauci będą mogli także polecić swoje intencje modlitwie sióstr karmelitanek z klasztoru w Bornym Sulinowie.
W innych działach portalu („Czynię dobro”, „Widzę dobro” i „Mogę i chcę pomóc”), można napisać m.in. o doświadczanym od innych dobru, pokazać, że zwykli ludzie również starają się podejmować działania przynoszące dobre owoce oraz w specjalnej bazie ofert pomocy odnaleźć osoby, które potrzebują wsparcia lub mogą pomóc.
http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x20203/nowa-odslona-portalu-czuwamy-org-pl/




Temat: Wielki remont forum
W najblizszych dniach zostana wykonane prace remontowe na forum.
Postanowilismy skasowac wszystkie konta osob, ktore nie napisaly na forum ani jednego postu, a ktore zalogowaly sie do 31 grudnia 2004.

Do konca wakacji sukcesywnie wykasujemy nastepne roczniki - formalnie pustych kont uzytkownikow.

Argument, ze "ktos nie ma internetu, lub tylko oglada (czyta) forum" jest chybiony - poniewaz spokojnie mozna czytac forum jako gosc i sie w nie nie angazowac.

Dodam tylko, ze postaje nowy regulamin naszego forum.
Prosimy o modlitwe w tej intencji.




Temat: Prośba o poradę
Mojemu koledze wydaje sie, ze Pan Bog o nim nie pamieta, ponieważ "zesłał" mu chorobę. nie może podjąć pracy, założyć rodziny, twierdzi że nie liczy się dla Boga, czuje się niepotrzebny dla Boga i dla świata. wydaje mu się, że niepotrzebnie żyje i Bóg go skarał. był na Oazie i nic mu to nie dało. proszę o modlitwę w intencji mojego kolegi. on nie ma internetu, dlatego piszę w jego imieniu proszę o poradę dla niego, którą wydrukuje i mu przekażę. pozdrawiam i czekam na odpowiedzi. z Panem Bogiem, Adrian
<edited by Tomasz Ptak - proszę używać interpunkcji />



Temat: Pogaduchy :)

Stwierdziłem, że jak się modlić przy pomocy internetu, to już znajdować jakieś modlitwy, ofiarować je w określonych intencjach, etc.

Przemku, zgadzam sie z toba, modlitwa przy pomocy internetu, dla mnie jest nieistotna. Modlitwe m/in rozancowa, odmawiam w zaciszu domowym od wielu lat.
Ale jezeli mamy tutaj zalozony temat modlitwy rozancowej, to dlaczego nie mozemy wspolnie, jako wspolnota modlic sie? Co przeszkadza temu.




Temat: Naucz mnie.
Andrzej:

|    Jedną mam prośbę do Ciebie
|    naucz mnie chodzić po wodzie.


Andrzej:


Mój "wiersz" mający charakter modlitwy


Na przyklad 2' zwrotka nic wspolnego z charakterem
modlitwy nie ma.


Glindzenie, wymądrzanie się, wywyższanie czy
może rozdrażnić Pana? Z tym się już nie zgodzę.
On zna prawdziwą intencję mojej rymowanki.


Wiersz przedstawiles (takze :-) czytelnikom.
Gdybys pisal dla Pana wylacznie, to bys nie
dawal go na php.


[...] możemy obaj zgodnym chórem stwierdzić: cały
ten wiersz noszący cechy modlitwy [...]


Ledwo momentami brzmi troche jak modlitwa,
a w sumie modlitwy nie przypomina nawet.
Nie ten nastrój.


Idąc dalej śmiało powiedzieć - modlitwa jest straszna.


Mnie w to nie mieszaj :-)


(Mam cichą nadzieję że znasz się na żartach i niekiedy
lubisz nawet samemu pożartować) :-)  Zatem proszę,
nie zacietrzewiaj się aby. :-))


Nie wiem, czy znam sie na zartach, ale wiem
ze jestes cudo-Internautą!  Wiec o zloszczeniu sie na
Ciebie mowy nie ma (co najwyzej na Twoje wiersze :-).

Pozdrawiam nawzajem ciepło,

    Wlodek





Temat: Czym dla Ciebie jest modlitwa i jaki z niej płynie dar?
Mam kilka ulubionych modlitw! Ostanio niesamowicie spodobała mi się pieśń do wszystkich świętych po łacinie!-Invocazione dei Santi-ta która była śpiewana w intencji naszego kochanego Jana Pawła II. Jak tylko wróciłem z Rzymu ściągnąłem sobie jej tekst z internetu i uczyłem się- nie jestem za bardzo ogarnięty w sprawach naukowych dlatego zajęło mi to bite 2 tygodnie-teraz bez błędu odśpiewam ją po łacinie w takiej kolejności jak należy!Zawsze jak mam czas śpiewam ją w intencji naszego Jana Pawał II.Kolejną śpiewaną modlitwą za którą przepadam jest " Ciebie Boże wysławiamy..." i koronka do miłosierdzia Bożego. Moja siostra szczególnie dużo napracowała się przy koronce-nie mogłem złapać jak to leci i strasznie fałszowałem. Ale teraz już załapałem! i jestem szczęsliwy z tego powodu!!! Obecnie te modlitwy są dla mnie nieodzowne-zawsze mówię też modlitwę św.Bernarda i psalm radości Nr 23!!!



Temat: Naucz mnie.



| |    Jedną mam prośbę do Ciebie
| |    naucz mnie chodzić po wodzie.
Andrzej:

| Mój "wiersz" mający charakter modlitwy

Na przyklad 2' zwrotka nic wspolnego z charakterem
modlitwy nie ma.

| Glindzenie, wymądrzanie się, wywyższanie czy
| może rozdrażnić Pana? Z tym się już nie zgodzę.
| On zna prawdziwą intencję mojej rymowanki.

Wiersz przedstawiles (takze :-) czytelnikom.
Gdybys pisal dla Pana wylacznie, to bys nie
dawal go na php.

| [...] możemy obaj zgodnym chórem stwierdzić: cały
| ten wiersz noszący cechy modlitwy [...]

Ledwo momentami brzmi troche jak modlitwa,
a w sumie modlitwy nie przypomina nawet.
Nie ten nastrój.

| Idąc dalej śmiało powiedzieć - modlitwa jest straszna.

Mnie w to nie mieszaj :-)

| (Mam cichą nadzieję że znasz się na żartach i niekiedy
| lubisz nawet samemu pożartować) :-)  Zatem proszę,
| nie zacietrzewiaj się aby. :-))

Nie wiem, czy znam sie na zartach, ale wiem
ze jestes cudo-Internautą!  Wiec o zloszczeniu sie na
Ciebie mowy nie ma (co najwyzej na Twoje wiersze :-).

Pozdrawiam nawzajem ciepło,

    Wlodek


Cieszy mnie, że już moje rymowanki nazywasz wierszami. :-)) Teraz mi nic nie
pozostało jak oczekiwać tego dnia kiedy nazwiesz mnie jeszcze poetą. :-)))
Po Twojej odpowiedzi tak jakoś ciepło mi się zrobiło a może to tylko od
pozdrowień ? :-)) Mówiąc szczerze zabiłeś mi tym klina.  :-))
Serdecznie pozdrawiam!
Andrzej.





Temat: Pogaduchy :)

Jak można nazywać modlitwę klepaniem?
Mechaniczną to ja bym nazwał. Na forum trudno jest ocenić, czy ta modlitwa wypływa z serca, czy jest po prostu w celu pokazania się, dobijania postów, itp.
Kiedyś raz brałem udział w tej modlitwie. Zrezygnowałem - z kilku powodów, m. in. nie czuję, że taka wypływa z mojego serca. Stwierdziłem, że jak się modlić przy pomocy internetu, to już znajdować jakieś modlitwy, ofiarować je w określonych intencjach, etc.



Temat: Zapatrzenie w New Age
Rafollo..problem w tym, że Twój kolega nie wierzy w Boga.. Przynajmniej do tej pory nie chce uznać Jego istnienia, nie chcę w Niego, ani Jemu uwierzyć.. A ponieważ natura (również duchowa) nie znosi próżni, to szuka jakiegoś "duchowego wypełniacza".. i nie dziwię się, że się o niego martwisz. Zwłaszcza, że wszelkie próby "nawracania na siłę" mogą przynieść dokładnie odwrotny skutek.
Pozostaje Ci modlitwa..Możesz jeszcze uderzyć do wspólnot modlitewnych: świeckich i zakonnych (wiem, że wiele z nich ma na swoich stronach internetowych miejsca, gdzie można wpisywać intencje modlitewne)..i zinstensyfikować modlitwę.. Pozostaje jeszcze ofiarowywanie postu, wyrzeczeń i cierpienia w jego intencji.. No i oczywiście bycie przy nim z Twoim świadectwem życia wiarą.. Co do skuteczności - nie martw się. Zostaw to Panu Bogu..Nawet jeśli nie zobaczysz na własne oczy spodziewanego skutku: z pewnością żadna modlitwa, post, czy cierpienie nie pójdą na marne..

św.Monika modliła się o nawrócenie swojego syna przez całe swoje życie. Nawrócił się po wielu latach hulaszczego, rozpustnego i złego życia..i został Doktorem Kościoła..Znamy go dziś jako św. Augustyna.. Czy wieloletnia modlitwa św. Moniki była mało skuteczna (przecież modliła się przez wiele lat) ?? Myślę, że - wręcz przeciwnie..



Temat: Poczta w domenie debacom
co to?
Data: Fri, 30 Jun 2006 10:03:02 +0200 (CEST)
Od: root@debacom.pl (root)
Do: razor_jarod@debacom.pl
Temat: Dzis w nocy tj. 30.06.2006/01.07.2006 w godzinach nocnych nastÄpiÄ przerwy w dostÄpie do Internetu oraz serwerów zlokalizowanych w naszej serwerowni. Spowodowane jto rozbudowa serwei. Wszystkie nagłówki

Debacom
System Administrator

W sobote - 03.09.2005 o godzinie 20.00 w kosciele sw. Wojciecha odbedzie sie
czuwanie modlitewne.
O godzinie 21.00 Apel Jasnogorski polaczony z modlitwa rozancowa w intencji
beatyfikacji Jana Pawla II przy krzyzu papieskim.
W kazda I sobote miesiaca na modlitwie bedzie sie gromadzil cały Kosciol
zabrzanski.
Spotkania te majc byc kontynuacja zgromadzen wiernych w dniach konania i
smierci Jana Pawła II.
Maja one byc nasza odpowiedzia na wezwanie Jana Pawla II - wplyncie na
glebie.

Z powazanie
duszpasterze z parafii sw. Wojciecha

---------------------------------------------
Debacom - Sieci Bezprzewodowe
http://www.debacom.pl
List sprawdzony programem antywirusowym
kontakt antyspamowy: abuse@debacom.pl

zauwazylem tez problemy z kodowaniem znakow, jakie jest ustawione, obojetnie ktore wybiore, to robia sie krzaczki,mam wybrane iso-8859-2, a w operze wybor automatyczny, szkoda ze nie ma do wyboru unicode



Temat: ...Tabaka...
Internet też uzależnia... przeszłam przez to.... KWC tez może obejmować uzależnienia od internetu, gier itp.
A jeśli chodzi o tabakę.... to wydaje mi się, że tłumaczenie sobie jej tym, że herbata i kawa też są używkami... to nie jest chyba właściwe podejście do sprawy.Czy herbata (picie a nie palenie ) uzależnia? Myślę, że to jest zwykłe tłumaczenie.... KWC jest decyzją odpowiedzialną i radykalną.... Tak samo jakbym mówiła... przecież alkohol nie jest zły (alkohol nie jest ani zły ani dobry, wszystko zależy od tego jak go wykorzystamy) i mam KWC ale się nie upijam, tylko sobie co jakiś czas wyskoczę na piwo... ja to tak widzę. Jeśli podpisuję KWC i chcę ofiarować swoją modlitwę i post w jakiejś intencji to staram się robić to jak najlepiej, konkretnie... bo po co usprawiedliwiać siebie a szkodzic przez to innym, tym ludziom, w których intencji podpisujemy krucjatę...
ale to tylko moje skromne zdanie



Temat: Chciałbym was prosić o modlitwę.
Nadchodzi nowy rok, bardzo dla mnie ważny.
Chciałbym się zwrócić do was, Drodzy Internauci, z prośbą o modlitwę w mojej intencji.
Niech Bóg mnie strzeże i prowadzi, umacnia, i prostuje moje życiowe ścieżki. Jeśli ktoś z was, chciałby się za mną wstawić, będę niezwykle wdzięczny z tego powodu.

Poniżej znajduje się mój mail.
Pozdrawiam.
Admin



Temat: Sarenka o sobie
Granit,
dziękuję. Będę też pamiętać o modlitwie w Twej intencji. Ja też marzę o stałej pracy, mimo że dopiero kończę studia, a doktoranckie mam nadzieję zrobić w ciągu dwóch lat. Brigthness wysłała mi stronę. On miał problemy z wejściem. Ale potem zobaczyłąm, że się zarejestrował jako Kris. To kleryk z Tarnowa. Spotkałam go na czasie Adonai. Zaczęłam potem z nim pisać na GG. Oni mają jakiś szlaban na częste korzystanie w Seminarium z Internetu. Dlatego łatwiej mu pisać z domu. Mam nadzieję, że mu się spodoba na naszykm Forum.
Gdy chodzi o kamień, jakaś cząstka się zatrzymała tak 3 cm od wyjścia. Chciałabym, by w końcu wyszedł. Ale na wysokości nerki jest wszystko bardzo dobrze. Z tego wynika, że ta cząstka jest w przewodzie moczowym. A za kilka dni do chirurga...No, trochę się boję.
Wszelkiej radości i sił dla Ciebie, kochany Granitku.



Temat: FANKLUB WICESTAROSTY OLECKIEGO MARII WANDY DZIENISIEWICZ
Szanowni Internauci, sekundo napisałem w kontekście pracy jako fachowca , dot Olbricka.

Primo ,na wybór tej Pani na funkcję wicestarosty nie miałem żadnego wpływu , po prostu nie głosowałem na tą Panią do rady powiatowej.Nie znane mi są " rozkładanie tych kart".

Reasumując nie mam powodu do takiej "modlitwy", tzn w intencji pozostania jej na tym stanowisku. To sprawa Starosty.



Temat: Gorąca prośba
Jutro wylatujemy z moim M. do Irlandii. Przed jakiś czas nie będę miała dostępu do Internetu totez Domowy Kurs juz w walizce
W każdym razie proszę Was o modlitwę w intencji bezpiecznej podróży no i znalezienia tam swojego miejsca. Z góry Bóg zapłać.



Temat: Internet plz...
Ja tak sobie piszę u kumpla na imprezie (a muszę przyznać, że trzeźwy to ja nie jestem ) i proszę modlitwę w intencji przywrócenia mi internetu!!!



Temat: Siostry wymodlą życzenia
Polskie zakonnice ruszyły w internecie z nową usługą: modlą się o spełnienie bożonarodzeniowych życzeń

Dziś samo złożenie najbliższym świątecznych życzeń to dla wielu z nas za mało. Coraz więcej osób poszukuje dodatkowych gwarancji, że się naprawdę spełnią. I okazuje się, że można poprosić osoby duchowne o modlitwę w tej intencji. Z usługą ruszyły już trzy polskie żeńskie zakony klauzurowe: siostry bernardynki z Zakliczyna koło Tarnowa, karmelitanki ze Szczecina i klaryski-kapucynki z Krakowa. Ponieważ mają zakaz opuszczania klasztornych murów, przyjmowania interesantów, a nawet rozmów przez telefon, zdecydowały się przyjmować życzenia przez internet za pomocą specjalnych mailowych skrzynek modlitewnych.

Idea jest prosta. - Osoby, które będą składać swoim najbliższym bożonarodzeniowe życzenia zdrowia i pomyślności, mogą je spisać i przesłać siostrom, a one otoczą te intencje swą modlitwą - opowiada o. Bartłomiej Król z portalu Katolik.pl, który na swoich stronach internetowych zbiera życzenia, za których spełnienie będą się modliły klaryski-kapucynki. Wystarczy wypełnić prosty formularz, nie trzeba podawać swoich danych osobowych, a wszystko odbywa się za darmo. Po naciśnięciu "wyślij" wiadomość dociera bezpośrednio do krakowskiego klasztoru. - Siostry modlą się w tych intencjach w każdy poniedziałek o 12.30. Ponieważ niektórzy zarzucają im, że żyją poza światem, postanowiły pokazać, że są w centrum wydarzeń i modlą się za innych także w tym szczególnym momencie, jakim jest Boże Narodzenie - dodaje o. Król.

Aby skorzystać z modlitw sióstr bernardynek, trzeba wejść na ich "skrzynkę modlitewną" na stronie internetowej kurii tarnowskiej (www.diecezja.tarnow.pl). Skrzynkę sióstr karmelitanek można znaleźć na chrześcijańskim portalu Mateusz.pl.

Jakie życzenia przesyłają Polacy siostrom

"Mam życzenie, oby tegoroczna Wigilia i święta upłynęły w moim domu pod znakiem spokoju i bez kłótni", "Chciałbym, żeby mój syn Waldek w końcu wyzdrowiał", "Zdrowia, szczęścia i pomyślności dla mojego męża Mateusza" - to tylko kilka z setek bożonarodzeniowych życzeń, które spływają do zakonnic. Siostry nie chcą podawać, ile intencji do nich spływa, ale mówią, że prawdziwy modlitewny nawał pracy dopiero przed nimi.

Metro



Temat: Uwaga Uwaga Nadchodzi ...


Często zadajemy sobie pytanie

"czy modlitwa:
- o miłość,
- o otwarcie kanału boskiej energii w ludziach
- modlitwa o bezwojnie
może obciażać karmą?"


Modlitwa modlitwie nie równa.
Ta pani wpadła w pułapke własnego ego, które bardzo często zastawia takie
sidła. Sam poznałem takich ludzi, którzy uwierzyli i potem im
sie "poprzestawiało". To zazwyczaj są ludzie o małych potrzebach duchowych,
którzy wpadają w pułapkę samoograniczenia i samozadowolenia. Ja nie wierzę,
zeby ich modlitwy miały zbawienny (tudzież pomocny) wpływ na siebie i innych.
Gdyż ich intencje wypływają z checi zaspokojenia swojego ego.
Powiedział kiedyś ktos, żeby nie rzucać pereł przed wieprze.


W ostatnim kursie Oczyszczania AURY i CZAKR od urazów karmicznych
uczestniczyła osoba o imieniiu Halina,
która po ukończeniu kursu I°reiki i po ukończeniu kursu I°SRT
przez rok oczyszczała swoją rodzinę.

Gdy zauważyła, że ma niezłe efekty co wyrażało sie tym,
że cała rodzina była jej bardzo wdzięczna,
uwierzyła, że ma misję zbawiania ludzi od złego
i przez następny rok
oczyszczała wszystkich członków kursu reiki i SRT od negatywnych energii
przesyłając im miłlość i otwarcie kanałów boskich energii.

Gdy zauważyła, że ma niezłe efekty co wyrażało sie tym,
że co niektórzy byli jej bardzo wdzięczni,
uwierzyła, że ma misję zbawiania większych grup ludzi od złego
i przez następny rok brała spisy rankingowe
i oczyszczała 100-kami wszystkich bioterapeutów i uzdrowicieli w Polsce.
Następnie korzystała z internetowych list członków stowarzyszeń
radiestezyjnych
stowarzyszeń bioterapeutów i stowarzyszeń psychotronicznych.
przesyłając im miłlość i otwarcie kanałów boskich energii.

W następnym roku uwierzyła, że ma misję zbawiania wszystkich ludzi od złego
i oczyszczała Bill Laden'a , terrorystów z NewYork'u,  z Biesłany i z
londyńskiego metra
przesyłając im miłlość i otwarcie kanałów boskich energii.

zaczęłą otwierać książki telefoniczne z poszczególny województw
i wodząc po nazwiskach
przesyłała miłlość
i modłiła się otwarcie kanałów boskich energii.

ciąg dalszy nastąpi
w II poście


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl





Temat: Czat po latach świetlnych - sobota 19 listopada godz. 22.00!
Zapraszam Was drodzy przyjaciele na nasz czat po jak to napisałem latach świetlnych nieobecności, bo tak w obecniej dobie można policzyć czas niewidzenia od ponad miesiąca a może i dwóch! Przepraszam Was za awarię serwera czatu, który to uniemożliwiał nam cotygodniowe spotkanie! Wiem jak to jest bardzo przykro nastawić się na spotkanie i nie spotkać, zarezerwować czas i nie doświadczyć obecności, sam to bardzo ciężko przeżyłem prawie na "granicy załamania", oczywiście żartuję, bo przecież życie niesie mnóstwo problemów z którymi musimy się zmagać! Myślę, że przydałby się jakiś pokoik rezerwowy, gdyby jednak czat nie działał, dziś sprawdzałem wszystko jest w porządku!

Myślę, że powrócimy do zaległych tematów, one się już trochę uleżały w nas będą więc dojrzalej potraktowane. Modlitwa za naszych zmarłych i wypominki, które dostałem spełniłem w odpowiednim czasie. Do tematu stowarzyszenia powrócimy na ile czas pozwoli, najpierw pewnie przypomnimy sobie nasze imiona bo może już zostały zapomniane oraz pierwszą część mityngu o naszych ostatnich uczuciach, doświadczeniach, radościach i smutkach! Witam serdecznie naszych nowych użytkowników Stefana z Opoczna, Ewę z Londynu, Franka z Dąbrowy Górniczej, siostrę Magdalenę oraz Ewarysta z Hamburga, którego poznałem w Carlsbergu, organizatora kolejnych dni skupienia 2-5 marca! W międzyczasie powłóczyłem się trochę po innych stronach internetowych, tak profesjonalnych jak i samopomocowych, dłużej zagościłem na nieoficjalnej stronie DDA! Zdobyłem trochę nowego doświadczenia jako uczestnik czatów i dyskusji na forum!

Dziś pogoda w Londynie wspaniała, po wczorajszej zimnej nocy gdy było -4/5 co jest ewenementem tutaj! Świeci słońce, jest piękny wyżowy dzień, kipi od witalności, ludzkiej przedsiębiorczości i ekspansji! Wczoraj z Agnieszką udaliśmy się do Chilwarth pod Londynem, pięknego franciszkańskiego klasztoru, szukając miejsca na warsztaty i pracę terapeutyczną zamkniętą dla osób ze zranieniami dzieciństwa! Ostatnio odwiedzam również miejsca gdzie gromadzą się bezdomni Polacy w Londynie, w różnych jadłodajniach, hostelach, punkatch pomocy! Jest ich wielu, zagubionych, uzależnionych i bezradnych! Proszę o modlitwę w ich intencji i sposoby pomocy dla nich! Cieszę się na samą możliwość spotkania z Wami, dzielenia doświadczeniem nadziei i zdrowego życia! Do zobaczenia i spotkania na jutrzejszym czacie! ks. Dariusz



Temat: koncert Madonny
Ktoś sie wybiera?

-na koncert ? czy na pikiete ?

Ja wybieram sie na koncert


Pisaliśmy niedawno, że konserwatywne środowiska katolickie protestują przeciwko koncertowi Madonny, który ma się odbyć w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Zebrano wiele podpisów, które wysłano do organizatora imprezy i zażądano przesunięcia występu. Swój oficjalny sprzeciw ogłosił też znany ultra-katolik Wojciech Cejrowski. Dziennik poinformował właśnie, że do akcji dołączył się też... Lech Wałęsa, który w pełni poparł działaczy Komitetu Obrony Wiary i Tradycji Narodowych.

Macie rację, ale jak to mądrze z zyskiem rozegrać, naprawdę nie wiem - napisał w przesłanej do nich wiadomości. Zdaniem byłego prezydenta protest przeciwko koncertowi Madonny powinien być odpowiednio zaplanowany i przeprowadzony. Przy złym rozegraniu może przynieść więcej strat niż korzyści.

Marian Brudzyński z Komitetu Obrony Wiary i Tradycji Narodowych twierdzi, że wsparcie Wałęsy oznacza ogromny sukces. Dzięki opowiedzeniu się byłego prezydenta po stronie konserwatystów do akcji dołączyło wiele innych osób, także duchownych. Protest poparł nawet metropolita warszawski arcybiskup Kazimierz Nycz, a także Dariusz Kowalczyk, prowincjał zakonu jezuitów, który wyraził nadzieję, że nawet jeśli Madonna wystąpi 15 sierpnia, to nie będzie prowokować i wykorzystywać podczas koncertu symboli maryjnych.

Organizacja przygotowuje kolejne akcje przeciwko Madonnie. Zorganizowała między innymi... spotkania różańcowe, na których grupa wiernych będzie modlić się w intencji odwołania występu gwiazdy. Codziennie pod warszawskim ratuszem członkowie protestu będą odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego.

Komitet Obrony Wiary i Tradycji Narodowych nie zamierza tylko polegać na najwyższej, boskiej instancji, ale również skorzystać z drogi prawnej. Chcą pozwać organizatorów imprezy za obrazę uczuć religijnych. Wzór pisma zostanie zamieszczony w prasie i na stronach internetowych. Protestujący zamierzają zachęcać każdego katolika do wysłania pozwu. Ilość oskarżeń ma wpłynąć na szybszą decyzję sądu.

Organizatorzy koncertu już zacierają ręce. Nie mogli wymarzyć sobie lepszej reklamy. Aż dziwne, że te stare sztuczki ciągle działają.






Temat: Bóg króluje w internecie
O co najczęściej pytali internauci w roku 2007?
O to, kim jest Bóg.

Firma Google, prowadząca najpopularniejszą na świecie wyszukiwarkę internetową, opublikowała listę najczęściej wyszukiwanych w zeszłym roku słów i fraz. W kategorii zdań zaczynających się od "kim jest" (who is) na pierwszym miejscu znalazło się pytanie o Boga, na czwartym o Jezusa, na dziesiątym – o szatana. Na siódmym w kategorii "w jaki sposób" (how to) pytanie o medytację (po całowaniu i szydełkowaniu).
(...)
Stwierdzono, że spore zapotrzebowanie na wiarę istnieje także w polskiej sieci. Autorzy mateusz.pl dysponują badaniami statystycznymi dotyczącymi wejść na ich stronę. Dziennie odwiedza ją 20 tys. internautów, z czego połowa czyta dział "Pytania o wiarę".
(...)
Podobnie oblegane są katolickie fora na portalach kosciol.pl czy wiara.pl, gdzie internauci wspólnie szukają odpowiedzi na pytania, jakie stawia wiara, bądź wymieniają się nazwiskami dobrych spowiedników. Wiele osób potrzebuje modlitwy i prosi o nią innych lub wysyła swoją intencję do jednego z klasztorów klauzurowych, z których wiele, jak karmelitanki, założyło specjalnie dla tych celów skrzynki e-mailowe.

Wbrew stereotypom, które kojarzą internet głównie z młodzieżą, sprawami wiary interesują się w jego obrębie przede wszystkim ludzie dorośli. 70 proc. odwiedzających portal mateusz.pl to ludzie z przedziału wiekowego 25-60 lat.
(...)
Według badań z 2007 r., liczba użytkowników internetu na świecie wynosi 747 milionów. Polska, z jedenastoma milionami, plasuje się w europejskiej czołówce. Sieć przestała już dawno być marginesem ewangelizacji, a stała się jednym z głównych frontów. Jednak większości stron katolickich, a szczególnie tym prowadzonym przez parafie i diecezje brakuje tego, co internauci uważają za najistotniejsze: interaktywności. Nie zaspokajają ich potrzeb wklejone na stronę ogłoszenia duszpasterskie czy terminy kolędy; poszukują obustronnego kontaktu.

CAŁOŚĆ



Temat: koncert Madonny
Dziś było coś o proteście w telewizji.

Organizator protestu chciał zorganizować mszę na Placu Zamkowym w czasie koncertu, wysłał, prośbę do kurii, aby została odprawiona msza na Placu Zamkowym w intencji odwołania koncertu.

Warszawska kuria, całe szczęście, odpisała mu, że Eucharystia nie może być formą protestu i, że na taką mszę się nie zgadza. A organizator protestu stwierdził, że nawet Kościół się może pomylić, po czym dodał, że odwoła się do "wyższej instancji": episkopatu, a może nawet do papieża.

Krótko mówiąc śmiech na sali.

W tym samym dzienniku przytoczyli komentarze "ze świata" dokonane przez... Internautów na forach zagranicznych, zwłaszcza religijnych. Wszystkie popierały protest słowami typu: w Polsce ostatni bastion ochrony przed Madonną".

-----

Poza tym powstała specjalna strona internetowa, na której można wyrazić swoje poparcie dla komitetu protestacyjnego. Coś podobnego jak kiedyś "tak dla Benedykta". Internauci na stronie mogą sprzeciwić się koncertowi.

Ojciec Tadeusz Rydzyk obiecał wysłać Madonnie moherowy berecik, a nawet cały worek moherowych berecików (PS. Zostały z pielgrzymki RM do Częstochowy), jeśli w zamian 15 sierpnia odwiedzi Radio i wspólnie z radiosłuchaczami odmówi jakąś modlitwę, a koncert przełoży na przyszłoroczny Song of song w Toruniu, gdzie wystąpi jako świeżo nawrócona artystka.

Nie milką również bojownicy Al- kaidy, którzy zaoferowali swoją pomoc w wysadzeniu hali, gdzie ma odbyć się koncert. Ewentualnie w porwaniu Madonny do jednego z haremów. Będzie to pierwsza forma współpracy między polskimi katolikami, a muzułmańskimi bojownikami Al-Kaidy.

Aby nie było wątpliwości dodam, że tekst poniżej pogrubionych kresek jest wynikiem fantazji autora tego postu i nie ma związku z rzeczywistością, a szkoda, bo... Madonna by się ucieszyła z nie lada promocji.



Temat: Warszawski hold Papiezowi JAnowi Pawlowi II
za onet.pl

Marsze odbyły się m.in. w Poznaniu, Warszawie, Krakowie, Katowicach i Łodzi.

W Krakowie - według szacunków policji - w marszu uczestniczy ponad 150 tys.
osób. Marsz rozpoczął się o godz. 19 na placu Inwalidów. Młodzież idzie w
milczeniu, niektórzy trzymają w ręce zapalone świece. Po okrążeniu Rynku
Głównego marsz skieruje się pod Wawel, a następnie na Błonia pod głaz
papieski, upamiętniający spotkania w tym miejscu Jana Pawła II z
pielgrzymami.

W marszu, który jest inicjatywą spontaniczną, zrodzoną w internecie, idą
studenci, uczniowie i nauczyciele. "Dowiedzieliśmy się o marszu dzisiaj z
internetu. To była inicjatywa, która zrodziła się na gadu-gadu" -
powiedzieli uczestniczący w marszu studenci. Zapytani o organizatora
stwierdzili: "To my jesteśmy organizatorami".

W Poznaniu ponad 25 tysięcy osób, przede wszystkim młodzież, przeszło
ulicami w centrum miasta. Młodzież wyruszyła z pl. Mickiewicza, gdzie w 1997
roku papież Jan Paweł II odprawił mszę św., i przeszła na Ostrów Tumski pod
poznańską katedrę.
W Warszawie młodzi ludzie spotkali się na placu Piłsudskiego w centrum
stolicy. W marszu młodzież przeszła pod kościół św. Anny, gdzie odprawiono
mszę św. w intencji Jana Pawła II. Młodzi ludzie w ten sposób chcieli
wyrazić swoją bliskość i oddać hołd papieżowi.

Także w Katowicach kilka tysięcy młodych ludzi spotkało się spontanicznie na
placu w centrum i przemaszerowało ze świecami w dłoniach ulicami miasta pod
katedrę, by modlić się za Ojca Świętego.
W Łodzi kilkadziesiąt tysięcy osób wzięło udział w Białym Marszu dla Ojca
Świętego. Najsłynniejsza ulica miasta - Piotrkowska została całkowicie
zapełniona uczestnikami marszu. W marszu pod archikatedrę idzie młodzież,
ludzie starsi, władze samorządowe. Część z nich ubrana jest na biało, inni
niosą białe elementy. Na czele pochodu niesiony jest kilkumetrowy, drewniany
krzyż. Po dotarciu do katedry uczestnicy marszu mają wziąć udział we mszy
świętej, w trakcie której fragmenty Pisma Świętego czytać mają internauci -
jedni z inicjatorów marszu. Na zakończenie - przy pomniku Jana Pawła II,
znajdującym się przed archikatedrą, odbył się Apel Jasnogórski.

pzds M uczestnik krakowskiego marszu
ps.
na bloniach byla rowniez masz na stadionie Cracovi, sa sie tam dzialo,
POJEDNANIE DLA PAPIEŻA! krzyczeli.
tylko ON KAROL WOJTYLA mogl tego dokonac





Temat: Jakie są wasze motywy przystąpienia do KWC
Dziekuję Wam za świadectwa .... są naprawdę budujące !!
Nie zaglądam na strony forum za często.... pozbawiono mnie już ponad dwa miesiące temu internetu, więc nie siłą rzeczy nie miałam sposobności odwiedzać Was ...
i tu zacytuję Ellunię "PAN MA PLAN" .... bo oto nieoczekiwanie goszczę u cioci i mam dostęp do internetu i do Was .... I MOGĘ ZACZERPNĄĆ SIŁY od Was pełnych Ducha Świętego, mocno ufających Panu i patrzących z nadzieją, co przyniesie jutro ....
Tym samym kilka słów o moim trwaniu w Krucjacie. Podpisałam ją jako kandydat na rok na O st. i to nie był kolejny przypadek owczego pędu. Chciałam tego, jak niczego w życiu. Wiedziałam, że idąc do Pana po drodze życia nie można się zatrzymywać, że "w Nim moje uzdrowenie". I tak bez żadnych, nawet najmniejszych wątpliwości trwałam w Krucjacie jako kandyt przez lat 4 aż do zeszłego roku. Wtedy pojawiła się w sercu niepewność dalszego trwania w krucjacie - nie widziałam potrzeby wstrzemięźliwości od alkoholu. Intencje, w których ofiarowywałam krucjatę rozmazały się i co bardzo ważne, rozpoczynał się w moim życiu nowy etap: studia, nowe miasto, nowi znajomi.... Podpisałam na rok, ale z myślą, że w tym czasie odpowiem Panu na pytania: " Czy miłujesz mnie więcej anieżeli Ci?" i .... "Czy chcesz być dalej letnia czy może zapałasz do mnie miłością gorącą i żywą i podpiszesz krucjatę członkowską?" ... Teraz po roku wiem, że chcę kochać Pana Całym sercem, ale boję się, że braknie mi odwagi.... Moja rodzina nie przyjmie tej decyzji ze zrozumieniem, wiem, że będą sie toczyć długie rozmowy ...... bez szans przekonania choćby w połowie... Trudno żyć z bliskimi, gdy ma się świadomość, że jest między nami mur nieakceptacji .... Proszę Was o modlitwę o siły dla mnie i o łaskę zrozumienia dla mojej rodziny ... Kocham ich całym sercem i jakoś nie mogę wyobrazić sobie sytuacji trwałego niezrozumienia ......
ściskam Was serdecznie !! !! Cieszę się, że jesteście !! Ja też będę pamiętać o Was !!



Temat: Ewangelizacja przez Internet?
Kurka, jak się tak bliżej przegląda to forum, to Ci ludzie naprawdę są... kurka... to jest paranoja... Kult cierpienia, ciemności, modne, gotyckie klimaty, izolacja, magia internetu - anonimowość. Każdy tak naprawdę tworzy swój świat i drugiego człowieka stwarza na swój własny użytek, wirtualnie, niemal od początku... To jest chore, boli, czasem wręcz przeraża...

Ale jak już mówiłam, tam gdzie panuje ciemna noc, przyda się trochę światła... choćby z płonących stosów...

http://nonamein.net/forum/viewforum.php?f=8 - Ubysch jest wielki (działa jako "Gość", ja jestem pod zw). Ubysz I Wielki . Kocham tego szowinistę

Swoją droga Ci ludzie naprawdę są troszkę nielogicznie... nawiązałam kontakt z kilkoma osobami przez prywatne wiadomości. Jedną dziewczynę trzy razy prosiłam, żeby mi napisała, w co wierzy, jakie są jej przekonania... a ona za każdym razem odpisywała mi coś w stylu "nie jestem katoliczką", albo "nasze przekonania są bardzo różne". Ale zero, zero konkretów.

Ale dzięki Bogu, są też normalni, otwarci do dialogu. Jeden gościu napisał, jak wygląda u niego z wiarą, następnie postawił bardzo konkretne pytania... Niestety nie czuję się autorytetem w sprawach wiary (co mu napisałam) i muszę złapać kiedyś x Rafała po lekcjach...

Ale wiecie co? Walczyć słowem i bić w imię Pana to my możemy zawsze... Ale bez modlitwy nie zdziałamy nic...

Co Wy na to, żeby w miarę możliwości odmawiać codziennie o 15 koronkę w intencji jakiegoś nieznanego nam bliżej grzesznika, człowieka, zbłądził i ma wypaczone pojęcie na temat Boga i Kościoła? O miłosierdzie dla niego...



Temat: Zakazane strony ...
Drogi panie Simone. Trochę ma pan rację pisząc, ze adresy np. kaplic Bractwa mozna znaleźć gdzie indziej, że np. strona www.msza.net różni się zdecydowanie na korzyść od stron lefebrystowskich i widać, że jej twórcy starają się o to, by nie było na niej tekstów nieortodoksyjnych. Moim osobistym zdaniem - szkoda, że nie postarali się oni o to, by stronie nie możza było zarzucić nic złego - wtedy nie byłoby problemu.
A propo propozycji Marcina - wydaje mi się ona całkiem rozsądna. Jeżeli komus bardzo zalezy na zamieszczeniu jakiejś wypowiedzi a znalazł ją na stronach nieakceptowanych przez Moderatorów naszego Forum kosztem stosunkowo niewielkiego wysiłku może problem rozwiązać. Tylko prosze pamiętać o jednym. To jest Forum DYSKUSYJNE - a to oznacza, że DYSKUTUJEMY czyli wymieniamy nasze uwagi, wrażenia, świadectwa dotyczące wiary. Nie wklejamy zasadniczo ŻADNYCH dłuższych wypowiedzi (niezaleznie od tego, skąd one pochodzą). Dopuszczalne są raczej krótkie cytaty z innych źródeł (z podaniem źródeł)
Jeżeli przez dłuższy czas nie będzie na naszym Forum problemu z propagowaniem idei lefebrystycznych, kłótni o rzeczy trzeciorzędne itp. obiecuję, że rozważę skrócenie listy stron internetowych, których propagowanie u nas jest zakazane. Strona o której mówimy będzie jedną z pierwszych. Ale muszę wiedzieć, że pewne problemy znikną, że potrafimy z szacunkiem dla siebie rozmawiać.
I jeszcze jedno stwierdzenie adresowane zwłaszcza do pana Simone : naprawdę nie mam charakteru dyktatorskiego, gdy zakładałem to Forum miałem dużo bardziej liberalne podejście do kwestii wobody wypowiedzi. Niestety naduzywanie tej swobody w złych celach skłoniło mnie do zmiany mojej postawy...
A co do modlitwy o jedność Kościoła i w intencji powrotu członków Bractwa do pełnej jedności z Kościołem - popieram pomysł obydwiema rękami



Temat: modlitwa za umierających i ciężko chorych...
Oto treść listu, jaki wysłała do mnie Liliana, z prośbą o utworzenie kategorii "Skrzynka intencyjna".
Proszę Was o nieodpowiadanie na tego posta (tak życzyła sobie Liliana).
............

Wtam!

"Skrzynka intencyjna" to idea wspólnej modlitwy za umierających i ciężko chorych, która ujrzała światło dzienne w naszej wspólnocie w lipcu 2005, gdy jeden z naszych kolegów miał ciężki wypadek. Złamał kręgosłup. Do modlitwy za jego zdrowie udało się zwerbować aż 650 osób - osoby prywatne, różne wspólnoty świecke, zakonne... Modlitwa i lekarze sprawili, że kumpel jest już zdrów.

W naszej wspólnocie, w czerwcu 2007, zebrała się grupa ludzi, która zapragnęła modlić się w duchu Odnowy w Duchu Świętym. Zachęceni mocą Boga, który uzdrowił naszego kolegę, zaczeliśmy na spotkania przynosić kolejne intencje modlitwy za ciężko chorych i umierających.

Spotykamy się na modlitwie w każdą środę w godzinach 19.00 - 20.30 w kaplicy przy liceum i gimnazjum oo.Jezuitów w Gdyni. Jeśli chcesz można do nas przysłać intencje modlitewną. W podanej intencji bedziemy się modlić na naszych spotkaniach modlitewnych. Zachęcamy też do przyjścia na nasze spotkanie i powiedzenia intencji podczas modlitwy lub nam osobiście przed spotkaniem.

Na forum, mailową skrzynkę intencyjną lub inny uzgodniony oddzielnie sposób (jeśli brak internetu...) można przysyłać prośby o modlitwę w konkretnych przypadkach. Trzeba podać za kogo mamy się modlić -może być tylko imię i wiek oraz w jakim stanie jest ta osoba. Osoba prosząca o modlitwę może, oczywiście jeśli chce, zostawić jakiś kontakt ze sobą. Modlimy się za umierających i chorych, więc warto od czasu do czasu dostać informację o stanie zdrowia.

Zapraszamy też do przyjścia na nasze spotkanie modlitewne i włączenia się w modlitwę we wspólnocie "STER". Wiek nie ma znaczenia. Opiekuje się nami o.Sławek Patalan SJ.

Kontakt:
www.jezuici.pl/dagdynia/forum
skrzynka.intencyjna@op.pl
modlitwa: środa godz.19.00-20.30,
liceum i gimnazjum oo.Jezuitów, ul. Tatrzańska 35, Gdynia

-na specjalne życzenie moge podać swój nr komórkowy
LUB każda inna uzgodniona forma kontaktu !

Pozdrawiam
Liliana

P.S. 1. Dlaczego warto przekazywać informację o skrzynce intencyjnej dalej?- Może ktoś akurat potrzebuje modlitwy i nie wie kogo o nią poprosić, a ktoś mu o takiej akcji powie lub dowie się przez nas o mocy modlitwy. A może ta osoba sama zechce wspomóc innych modlitwą. Jeśli informacja o skrzynce intencyjnej ma pomóc choć jednej osobie, to warto przekazać ją dalej. Tylko jednej osobie, a może AŻ jednej osobie...
2.O sensie i mocy modlitwy większość wie, ale dlaczego prosząc o modlitwę innych?
- W pytaniu piszę większość, a nie wszyscy, bo są jeszcze osoby, którym może łatwiej dostrzec moc modlitwy jak będą wiedzieli,że w podanej przez nich intencji modli się konkretna liczba osób. Pomyślcie też jak napawa nadzieją informacja, że w danej intencji modli się 10, 50 osób, czy może kiedyś nawet kilkaset osób. (Bóg tylko wie ile nas będzie.)
A może łatwiej komuś polecić anonimowo intencję, np. na forum, wspólnocie modlącej się, a nie pojedynczej osobie wprost nie będąc już anonimowym? Albo jak powiesz,że jest nas dużo, to może ktoś nam zaufa, że faktycznie będziemy w jego intencji modlić się...

"Gdzie dwóch się modli w Imię moje tam Ja jestem" - JEZUS




Temat: prośba o pomoc
Proszę o pomoc
Mam rodzinę ;żonę i 4 dzieci -
- okazało się że moja kochana żona nie jest osobą w pełni zdrową;lekarz zdiagnozował u niej spore zmiany w psychice.Mam straszny problem i potrzebuję pomocy.Wiem i zdaję sobie sprawę że nic poza modlitwą nie jest w stanie zmienić tego co sie dzieje.
Moja kochan żona w pażdzierniku wyjechała na rekolekcje i od tej pory nie mieszka już w domu;przez 3 miesiące sam wychowywałem 4 dzięci-potem żona wróciła na 2-3 tygodnie;leżała w łużku w stanie kompletnej depresji i odrzuciła całą rodzinę;mnie jako najwiekszego wroga piętnowała non stop a dzieci kompletnie lekceważyła.
Dzis jest daleko od domu i zabrała mi 2 dzieci;ktoś jej doradził separację ,nie mając pojęcia co jest przyczyną jej depresji i stanu w którym się znajduje.Niestety żona zaufała swoim doradcom;podzieliła dzieci i wyjechała.Wszędzie gdzie się da opisywała mnie w fatalnym swietle;kompletnie nie licząc się z naszym małzeństwem;cały czas od ślubu była osobą komletnie nie lojalną wobec mnie.
Bardzo nas to wszystko zdruzgotało;dzieci są zalęknione i kompletnie zdezorientowane;Ona cieszy się swobodą i prubóje na nowo ułożyć sobie życie-bez nas...
Jestesmy małrństwem od 17 lat-mamy 4 dzieci;kompletnie nie wiem co robic;nie mam z Nią żadnego kontaktu-wiem mniej więcej co robi ale nie mam na nią żadnego wpływu.
Kocham ją z całego serca i kocham odebrane mi dzieci;proszę żeby ktoś doradził mi co mogę zrobic w takej sytuacji aby uratowac rodzinę;jak mam postępować żeby wytrzymać tę rozłąkę i doprowadzić do leczenia żony;sam udałem się na terapie;żona nie chce słyszeć o powrocie do domu-jedyne czego chce to żebym ja utrzymywał.
jeżeli jest tu ktoś kto był w podobnej sytuacji lub zna kogos kto może pomóc nam -proszę o kontakt.
Nie wspomnę już o tym że dokąd mogłem robiłem wszystko żeby ją zatrzymac;
bardzo bardzo proszę o pomoc i modlitwę.
Może jest jakiś człowiek z doświadczeniem psychologicznym lub psychiatrycznymmoże mógłby zaangażować się w problem mojej rodziny.
Mam rozbite małżeństwo i pokrzywdzone okrutnie dzieci-zrobie wszystko co mozliwe żeby uratowac rodzinę;ale co robic?
Proszę wszystkich którzy maja siłe o modlitwe w intencji mojej kochanej zony i naszej rodziny.
Ta tragedia o której pisze rozgrywa się tu i teraz-błagam o pomoc.

Moja zona jest dobrym człowiekiem ale jest mocno uzależniona od internetu-pozostawiała dzieci i godzinami dzień w dzień sziedziała przed komputerem pisząc najczęściej na portalach katolickich różne niestworzone historie.
Był czas w naszym małżeństwie że zona miała romans-wybaczyłem jej to.
Od kilkunastu lat codziennie jest w deprasji-ona tak to określa;psycholog do którego chodziliśmy zdiagnozował u Niej powazne zaburzenia osobowości-zalecił profesionalne leczenie-lecz zona nie wierzy mu i chodzi po przeróznych terapeutach opowiada wybiurczo epizody z naszego życia i na tej podstawie oni doradzają jej-separacje!!!!
Separacja w tym wypadku to kompletny obłęd;żona nigdy nie pracowała całe życie sam utrzymywałem dom i troszczyłem się o wszytko co z tym związane.Jestem człowiekiem głeboko wierzącym-ale też męzczyzną.Nie wiem jak wytrzymać po Bożemu tę rozląke.
co chwila dowiaduję się o kolejnych działaniach mojej zony skierowanych przeciw mnie.
czuję się zaszczuty i nie mam żadnych mozliwosci dotarcia do zony-odtrąca mnie.
Czy mam pogodzic sie z tym i przyjąc to jako mój krzyż?

Bardzo zależy mi na połączeniu rodziny;dzieci i zona są jedyną radością mojego życia;teraz gdy odebrała mi 2 dzieci i odeszła nie jestem w stanie funkcjonować.
co mam robic?
Zona nigdy nie szanowała ani mnie ani pracy-wszystko było mało ważne;od pierwszego dnia po slubie cały ciężar prowadzenia domu i wychowania dzieci został przezucony na mnie-żona chciała tylko wymagać;niejednokrotnie mnie ponizała.Mimo to ile razy mnie oszukała i ile krzywd od niej doznałem kocham ja i chcę z nią zyć;niestety wiem że nawet gdyby wróciła dziś-jej stan sie nie zmieni bez opieki lekarskiej-a ona to odrzuca;owszem chodzi na przypadkowe terapie w których terapeuci znaja tylko jej wesje i to mocno przekolorowaną.
Proszę o pomoc.

Andrzej



Temat: Głos z forum Tygodnika Powszechnego
Dla (nie)wierzących

Czy wiecie, jak zarabia kler? Czy wiecie, jaką część naszych wspólnych podatków demokratyczne państwo przekazuje na Kościół?

Niedawno na jednej ze stron internetowych obejrzałem film ''Protest starszej pani''. Ów film zainspirował mnie, aby dokładniej prześledzić temat tam poruszony, temat bardzo niewygodny dla pewnego środowiska nazywanego ''klerem''.

Okazuje się, że niewiele osób wie, że część naszych pieniędzy zostaje obligatoryjnie przekazywana przez państwo na kościół, dokładnie 1,04% naszych dochodów, które trafiają do budżetu państwa. Próbowałem oszacować wartość majątku kościoła, ale niestety jest to prawie niemożliwe, gdyż odpowiednie regulacje prawne dają kościołowi możliwość zatajenia wszelkich dochodów.

Kiedy w roku 2001 koalicja SLD i UP wygrała wybory parlamentarne, mówiło się o zmianach dotyczących przywilejów kościoła, takich jak zaprzestanie finansowania kościoła przez państwo. Jednak pomysł ten nie doczekał się realizacji.

Kler zadbał o to, aby SLD nie wygrało następnych wyborów promując ówczesną partię braci Kaczyńskich i jednocześnie oddalając groźbę utraty przywilejów. Po wygranych wyborach przez PiS partia była bardzo hojna w dotacjach dla kościoła.

Państwo i samorządy finansują lekcje religii

W pierwotnej wersji ustaleń pomiędzy państwem i kościołem katecheci mieli nauczać bezpłatnie.

Jednakże kościół nie chciał zrezygnować z takiej kasy, więc 29 maja 1995 na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu przyjęto ustalenie o wypłacaniu pensji dla katechetów z dniem 1 września 1997.

Z wyliczeń ministerstwa finansów w pesymistycznych wersjach zatrudnienie 10 000 księży i diakonów miało kosztować budżet państwa 137 milionów złotych. Niestety bardzo się przeliczono, gdyż roczne pensje dla katechetów wraz z składkami na ZUS w roku 1999 wynosiły 600 milionów złotych. Ile wynoszą dziś? Zapewne jeszcze więcej.

Jak zarabia kler?

"Taca", zwana kolektą, która w znacznej większości zasila budżet parafii. Jest, wedle teorii bpa S. Skworca, przewodniczącego Komisji Ekonomicznej Episkopatu, "włączeniem się uczestników Eucharystii w ofiarę Chrystusa przez składanie własnych, duchowych i materialnych ofiar". Dwa razy do roku zbierane są w parafiach kolekty na świętopietrze wysyłane do Watykanu.

Różnorakie skarbony, których cele są uzależnione od pomysłowości duchowieństwa (np. Dar Ołtarza; Podziękowania i prośby do Miłosierdzia Bożego; Na nowe dzwony; Jałmużna postna; Intencje modlitw do Matki Bożej; Ofiara i prośby do św. Judy Tadeusza; Podziękowania prośby do św. Antoniego; Ofiara na budowę Kościoła; Prośby, Podziękowania, Ofiara do Matki Bożej Nieustającej Pomocy itp.).

Dochody z nieruchomości nierolniczych. Kościół posiada wiele obiektów, które odzyskał od gmin jako mienie utracone, często to są budynki mieszkalne, jak i pomieszczenia handlowe. Są one dzierżawione lub wynajmowane.

Dochody z prowadzonych przez kościół przedsiębiorstw. W parafiach działają przede wszystkim drukarnie, wydawnictwa, księgarnie katolickie, sklepy z dewocjonaliami. Organizuje się agencje turystyczne, czy pielgrzymkowe.

Czynsze z wynajmu lokali. Przede wszystkim chodzi o 22.000 punktów katechetycznych, które po przeniesieniu katechezy do lokali szkolnych pozostały niezagospodarowane.

Opłaty za miejsce na cmentarzach parafialnych. Sprzedaż wigilijnych opłatków. Darowizny od osób fizycznych i prawnych.

Dochody osobiste duchownych

Należą do nich:

1) iura stolae, czyli prawa stuły, w skład których wchodzą:
a) śluby,
b) chrzty,
c) pogrzeby (tzw. pokropek);

2) kolęda - oficjalnie pobieranie opłat zostało zniesione, w praktyce nikt się do tego nie stosuje (ok. 25% rocznych zysków duchownego „wypracowane" w ciągu tygodnia!);

3) stypendia (intencje) mszalne;

4) wypominki, czyli modlitwy za zmarłych odprawiane 1 i 2 listopada (10% rocznych zysków duchownego w dwa dni!);

5) prebendy proboszczowskie, czyli istniejące w wielu parafiach gospodarstwa rolne proboszczów;

6) pensje katechetyczne

maxi333

Taca



Temat: 25.03. Dzień świętości życia
Wyslane przez: Agnieszka_emigracja
Email: sprofet@poczta.onet.pl

Kochani!W sobotę dzień świętości życia.Można się podjąć wspaniałego dzieła-duchowej adopcji dziecka poczętego.Każdy z nas może ocalić życie.

http://www.wdr.diecezja.k...ja/co_to_da.htm

--------------------------------------------------------------------------------

Wyslane przez: ania belgia
Email: leeaa@o2.pl

a ja chciałabym Was też prosić o chwilę modlitwy w intencji osieroconych rodziców... dla nas życie naszych dzieci było świętością od samego początku, teraz jesteśmy zostawieni samym sobie, często też przez kapłanów, którzy jakże często odmawiają nam prawa do opłakiwania naszych dzieci, prawa żałoby...

--------------------------------------------------------------------------------

Wyslane przez: Piotr
Email: adwokatpiotrkrys@hotmail.com

Witaj Aniu.

Czytajac Twoja opinie uderzylo mnie stwierdzenie, cytuje: "...czesto tez przez kaplanow, ktorzy jakze czesto odmawiaja nam prawa do oplakiwania naszych dzieci, prawa zaloby..." Aniu, czy mozesz to rozwinac i co wlasciwie masz na mysli. Bardzo prosze o rozwiniecie tego stwierdzenia i ewentualne przyklady, poniewaz to mnie bardzo zaintrygowalo, a szczerze mowiac, nie rozumiem Twojego stwierdzenia. Uczyn to na forum lub napisz do mnie bezposrednio na e-mail: adwokatpiotrkrys@hotmail.com Bede niezmiernie wdzieczny.

Pozdrawiam serdecznie,

Piotr

--------------------------------------------------------------------------------

Wyslane przez: ania belgia
Email: leeaa@o2.pl

Piotrze,
Odpowiem Ci na forum.
Kapłani nie zdają sobie sprawy z tragedii, którą przeżywają rodzice przedwcześnie narodzonego lub poronionego dziecka. Często zdarza się, że mylą aborcję z poronieniem naturalnym. Pocieszają słowami - jeszcze będziecie mieć dzieci, są tacy, którzy mówią: " a trzeba było nie brać pigułek to by dziecko było".
Dzieci poronione traktują jak niebyłe - a przecież- zgodnie z nauką Kościoła człowiek jest człowiekiem od poczęcia, od poczęcia jego imię jest zapisane w Księdze Życia.
Bardziej konkretne przykłady - koleżanka urodziła córeczkę w 26tygodniu ciąży. Malutka została natychmiast ochrzczona z wody - byli świadkowie - położna, lekarze, ba nawet ten moment został uwieczniony na filmie. Niestety, zmarła godzinę później. Ksiądz odmówił jej katolickiego pogrzebu, z trudem dał się namówić na pokropek - ale nie w kościele. Wymawiał się brakiem świadectwa chrztu i stwierdził, "a takich to się po katolicku nie chowa". Tymczasem, Kościół w takich przypadkach proponuje Mszę świętą 'pogrzebową' (upraszczając) w intencji rodziny zmarłego dziecka, obrzędy pogrzebowe są takie same jak w przypadku dorosłego.
To jeden przykład, wierz mi nie odosobniony.
Ja miałam więcej szczęścia, ale dopiero za trzecim razem. Dwoje moich dzieci wylądowało w koszu na odpady, na szczęście w wyniku badań genetycznych znamy ich płeć, nadaliśmy im imiona. Żyją w naszych sercach, zależało nam, by miały miejsce także w księdze parafialnej- by wpisano ich imiona z adnotacją "martwo urodzone', niestety, nie mieliśmy dokumentów z USC, zwyciężyła biurokracja.
Kiedy urodziłam córeczkę i wiedziałam, że nie ma szans by przeżyła poprosiłam rodziców, by ściągnęli zaprzyjaźnionego księdza. Ksiądz przyjechał, udzielił Małej sakramentu chrztu, a potem pięknie pochował - tak, jak chciałam. Przy okazji tej Mszy modliliśmy się o owoce Chrztu św. dla pozostałej dwójki (jest taka możliwość, ale niewielu księzy o tym mówi).
Osieroceni rodzice często skarżą się na brak taktu ze strony księży, którzy wiedząc o niedawno przebytym poronieniu natrętnie pytają, kiedy będzie dziecko, kiedy słyszą o żałobie po tym, które odeszło udają, że nie wiedzą o co chodzi...
Kościół daje ogromne możliwości wsparcia osieroconych rodziców, kapłani jednak zdają się ich nie dostrzegać, pomijają temat milczeniem, robią nietaktowne uwagi, zasłaniają się biurokracją. Często zdarza się, że rodzice po stracie szukają wsparcia, możliwości rozmowy, a słyszą: no i co tak rozpaczacie, a Kowalskim to umarło sześcioletnie, to dopiero tragedia...! Wierz mi, ze przypadki takiego traktowania przez księży są bardzo, bardzo częste.
Więcej możesz poczytać na forach internetowych poświęconych tematyce poronienia

--------------------------------------------------------------------------------

Wyslane przez: Piotr
Email: adwokatpiotrkrys@hotmail.com

Witaj Aniu.

Dziekuje Aniu za Twoja odpowiedz. Jestem Ci niezmiernie wdzieczny, za rozszerzenie tematu. Jak juz wiesz, odpisalem takze na Twoj e-mail. Raz jeszcze serdecznie dziekuje.

Pozdrawiam,

Piotr



Temat: Co świeci na waszym ekranie?
łell, na miesiąc odcieli mnie od kompa i nowości/staroci filmowych, więc nic nowego się nie pojawiało.
jednak wczoraj wróciłam do internetu i wzięłam się za nadrabianie.
lista dwudniowa (piątek-sobota) brzmi:

Dzień świra (3 x) - dalej mi się nie podoba... choć modlitwa sąsiada całkiem miodzio. ma ktoś ją zapisaną? będę się modlić w intencji niemców...
Bezsenność - pacino i williams - miodny duet... ehhh, żeby więcej takich trillerów robiono
Constantine - UWIELBIAM GO!!! ale tylko dlatego, że jestem komixomaniakiem i kocham wszystkie ekranizacje komixów (przesadzam, niektórych nie kocham). a oprócz tego constantine przypomina mi maxa payne'a... jestem poroniona... maaaaaaaaaaaa no i uwielbiam ten film, bo lubię wszelkiego rodzaju anioły, demony, diabły i inne miodzio stworki. a po tym filmie naprawdę zastanawiam się kogo dotyczy nazwa Pan Światła... bo to i... i ... określa (brak ochoty używania poważnych biblijnych imion. a oprócz tego niektórzy forumowicze poczuliby się urażeni)
Ladder 49 - Płonąca pułapka (tak to było po polsku???) - cóż, travolta wyglądał jak koń (słowo), phoenix miał brzuszek (gruby strażak... a drabina się nie załamała pod nim???) i całkiem śliczne pożary. a i tak BACKDRAFT z k. russelem, w. baldwinem, r. de niro i s. glennem był lepszy (i ładniejszy i pożary były ciekawsze i lepsza muza i wszystko było cacy)
Hostage - b. willis ratuje 2 rodziny, w tym jedną własną. taki milutki i cieplutki triller. jedna rola ciekawa: ben foster jako mars krupcheck - gostek jakby nie z tego świata... (może pomylił filmy???)
Sztuka Spadania tomka bagińskiego - wrażenia nie do opisania. teraz boję się iść spać
Terminator 3 - Parody - baaaaardzo bluźniercza parodia arniego. doskonałe odreagowanie ostatnich dni w kraju.

do obejrzenia czekają:
Elektra - łell, daredevil był ... efektowny (chyba jedyna rola farella która jakoś mi się podobała - bullseye), więc trzeba zobaczyć co filmowcy zrobili z jedną z najpiękniejszych par marvela. ładniejszą parą był tylko logan i mariko (ewentualnie logan i jean grey) - jestem porąbana... maaaaaa
Gothica - hejli beri... ale mi się podoba tylko limp bizkit...
Armia Boga (n-ty raz) - i kto mi nie powie, że nie można w kostnicy ładnie wyglądać???
Stephen King's IT - TO - widziałam to raz, jakieś 15 lat temu. wreszcie to dorwałam... a książkę uwielbiam - to jedyna książka kinga jaką mam... nie sory, mam jeszcze bastion. ale jedyna którą czytam co roku :P
Lock, Stock & 2 Smoking Barrels - Snatch był drugi. trzeba się wreszcie zapoznać z jedynką
Coffee & Cigarettes - jarmush i reszta bandy - miodzio :)))
Marzyciel - może wreszcie uda mi się to zobaczyć?
Człowiek w ogniu - uwielbiam creasy'ego z książek. podoba mi się z facjatą scotta glenna, ale d. washington? lekka przesada... wkrótce się o tym przekonam (albo się nie przekonam...)

i to tak pewnie do poniedziałku (11 kwietnia) obejrzę. albo do wtorku...

dobranoc (jest 5.09 rano w niedzielę, a o 9.00 muszę wstać) jestem chora na umysł




Temat: Hej ! (jarek58)
Hm , napisałem trochę postów, trochę z chęci pomocy innym dzieląc się swoją wiedzą którą mam. Trochę , a może też przede wszystkim z chęci szukania uznania dla samego siebie . Czy pomagam nie wiem tak naprawdę , dotychczas nikt z forum przeganiać mnie nie próbował ani nie zarzucał mi antagonizowania uczestników. Dzięki temu forum okrzepłem emocjonalnie szczególnie podczas babskich wojen forumowych, dzięki czemu poznałem , że nie wszystko co o sobie mówi , że trzeźwe jest w istocie tak naprawdę zdrowe.
Pytasz co robię dla swojej trzeźwości...hm niezależnie od intencji które tobą kierują chętnie odpowiem.
Jestem trzeźwy , bo za takiego się uważam po zaprzestaniu picia. Wiedzę w zakresie swojej choroby którą wyniosłem terapi 2,5 roku temu uważam za wystarczającą i nie odczuwam potrzeby jej pogłębiania. W mityngach AA uczestniczę regularnie raz w tygodniu w grupie ,którą uważam za swoją pełnię służbę mandatariusza , trochę z konieczności i bez zaangażowania , natomiast bardzo chętnie prowadzę mityngi i podobno jestem w tym dobry Jeśli chodzi o realizację pogramu 12 Kroków to uważam , że , że 1 Krok przeszedłem na terapi a Kroki 2 i 3 staram się się realizować samodzielnie. W Strzyżynie nie byłem trochę z lenistwa , trochę z powodu wady jaką mam : trudności
w samodzielnym podejmowania decyzji , gdyby ktoś ją za mnie podjął i kazał jechać to pewnie bym to zrobił. Sponsora nie mam , AA traktuję nie jako podstawę ale uzupełnienie mojego samodzielnego zdrowienia. Staram się swoje zdrowienie oprzeć na wierze w Boga w czym pomaga zdecydowanie uczestnictwo w Ruchu Odnowy w Duchu świętym, którego jak na razie jestem dość biernym uczestnikiem , chociaż uczestniczę w różnych rekolecjach mających pogłębić moją wiarę i audentycznie powierzyć się mojemu Panu Jezusowi Chrystusowi. W życiu codziennym rano godzinę zajmuje mi medytacja nad wybranymi fragmentami Pisma Świętego i literatury AA ( pasjami uwielbiam "Jak to widzi Bill) w połączenie z modlitwą osobistą . Następnie biorę swoją sukę Gabi I Carusa sąsiadów i biegam i czwiczę jogę na powietrzu tak około do trzech kwadransów, ale nie póżniej niż do 7.30 . A po śniadaniu to już tylko praca i praca albo czsami symulacja pracy , bo niestety z pracoholizmu nie zdoiłałem się uwolnić ,a okresowo przyłapuję się na uzależnianiu od internetu a od for internetowych o alkoholiźmie w szczególności.
Bardzo chcialbym w życiu znaleść punkt równowgi między pracą , wypoczynkiem i czasem
poświęconym na rozwój osobisty...co różnie mi wychodzi , czego widomym skutkiem są moje cykliczne majowe nawroty choroby wynikłe głównie z rozbieżności pomiędzy moimi oczekiwaniami a tym co faktycznie osiągam .
W życiu codziennym staram się być przyjaźnie nastawiony do ludzi i nie mam problemu z nawiazywaniem znajomości . Życzliwe krótkie rozmowy z ludzmi : w sklepie w pracy i na spacerze są ładowaniem akumulatorów na cały dzień. Możecie wierzyć lub nie ale dzięki Wierze zyskałem czego już się w życiu niee spodziewałem Miłość . Może brzmi to górnolotnie ale w moim przypadku jest to uczucie autentyczne i nie boję się do tego przyznać .... no może trochę publicznie to niezupełnie .
Pomocy specjalnie w życiu innym alkoholikom nie udzielam : nie jeżdzę jak moi bliscy koledzy z AA po szpitalach i Zakładach Karnych, nie odczuwam jak na razie takiej potrzeby a i chyba na to jeszcze na to w moim przypadku za wcześnie.
Nie wiem Mazajko czy zadawala Cię moja wypowiedź i czy cokolwiek z niej skorzystasz, ale mówisz i masz



Temat: Dzień Życia Konsekrowanego - 2.02

Wstają o piątej rano, nie jedzą mięsa, nie mają telewizji, radia, Internetu. Większość czasu spędzają na modlitwie. Mimo, że zdecydowały się na życie za murami klasztoru siostry Karmelitanki Bose w Tarnowie są szczęśliwe.
2 lutego Kościół obchodzi Dzień Życia Konsekrowanego. Jutro odbywa się ogólnopolska zbiórka w kościołach, na rzecz zakonów kontemplacyjnych.

Dzień tarnowskich karmelitanek zaczyna się bardzo wcześnie bo o piątej rano, posiłki jedzą w ciszy, przez osiem godzin z przerwami modlą się klęcząc w klasztornej kaplicy. Ich reguła jest surowa, nie jedzą mięsa, a Wielkim Poście, z wyjątkiem niedziel, także nabiału.

Modlitwa przeplata się z pracą. Siostry karmelitanki szyją i haftują ornaty oraz stuły. Wykonują figurki gipsowe, a także uprawiają ziarenka tzw. „łzy Hioba” z których robią różance. Na prace poświęcają ponad cztery godziny.

„Jesteśmy szczęśliwe za murami – mówi KAI siostra przeorysza Dorota Mazur. - Cieszymy się, że tak wiele osób prosi nas o modlitwę. Codziennie dzwonią ludzie, listonosz przynosi od kilku do kilkunastu listów” – dodaje. Prośby nadchodzą z całej Polski a także z innych krajów m.in. z Kanady czy Stanów Zjednoczonych. Są to zazwyczaj prośby o zdrowie, nawrócenie, a także w intencji kapłanów.

W tarnowskim klasztorze mieszkają 22 siostry. Średnia wieku to 34 lata. W 2007 roku nie było nowych powołań. Formacja trwa ponad pięć lat. Po tym czasie siostry składają śluby wieczyste. Do kontaktów „ze światem” wyznaczone są trzy siostry furtianki, które mogą wychodzić na zewnątrz. Robią zakupy, czy załatwiają sprawy urzędowe.

Bardzo dużo próśb o modlitwę otrzymują na internetową skrzynkę siostry Bernardynki z Zakliczyna w Małopolsce. Siostry uruchomiły modlitewne SOS. Po informacjach w mediach o ich inicjatywie na klasztorną skrzynkę przyszło w ciągu jednego dnia ponad trzysta próśb.

„Nie było to łatwe, ale wszystkim staramy się odpisać i zapewnić o modlitwie - zapewnia przełożona siostra Cecylia Haak. – Piszą do nas starsi i młodzi. Są listy od dzieci, które proszą o zgodę w rodzinie i trzeźwość rodziców. Coraz więcej listów to także prośby o dar macierzyństwa” – dodaje siostra Cecylia. Listy internetowe przychodzą nie tylko z Polski, a także ze Stanów Zjednoczonych czy Rosji.

Siostry z Zakliczyna nad Dunajcem modlą się codziennie osiem godzin. Także dużo pracują. Prowadzą gospodarstwo, mają duży ogród. Ponadto pieką opłatki, haftują. Za murami klasztoru mieszka 18 sióstr. Najmłodsza ma 21 lat, najstarsza 83 lata.

2 lutego przypada Dzień Życia Konsekrowanego. W tym dniu w całym kraju odbędzie się zbiórka na rzecz klasztorów klauzurowych. W Polsce są 83 klasztory kontemplacyjne, w których żyje niemal 1400 mniszek.

http://ZAKON.pl/




Temat: Postep
Plastikowa megapromocja

Internet to także biznes - handel dewocjonaliami kwitnie tu w najlepsze. Hitem ostatnich miesięcy jest reklamowana jako "różaniec XXI w." plastikowa karta ze świętym obrazkiem i delikatnymi wypustkami zamiast tradycyjnych paciorków. Za pośrednictwem internetowych aukcji rozchodzi się ona w dziesiątkach egzemplarzy.

Autorzy aukcji zachęcają do zakupu różańca sloganami takimi jak "nowoczesny i praktyczny". - Klasyczny różaniec jest po prostu niewygodny, aby go nosić, aby go mieć przy sobie - piszą dalej. A jakby tego było mało, jak zawodowi spece od reklamy, dorzucają megapromocję. Dla kupujących dwie sztuki, trzecią kartę dorzucają gratis. Przy sześciu sztukach za friko dostaje się aż pięć kolejnych. Jedna różańcowa karta kosztuje wówczas niespełna 4 zł. Spokojnie można założyć kółko różańcowe.

Aż się chce modlić

Kupujący pieją z zachwytu. Wielu z nich brakuje słów, by opisać piękno różańca z plastiku. - Jest bardzo ładny i praktyczny. Efekt końcowy przewyższył moje oczekiwania - to jeden z mniej emocjonalnych komentarzy. Ktoś inny pisze: "Bardzo szybka dostawa i pozytywny mój szok. Tak trzymajcie. Z Panem Bogiem".

Nie brakuje i komentarzy, przy których sprawy przyziemne stają się niczym: "Produkt godny polecenia dla ludzi ceniących dobro, godność i sens życia, jak i dla tych co nie wiedzą gdzie podążać. To im zapewne pomoże wybrać właściwą drogę". Jest i komentarz, który spokojnie mógłby służyć jako hasło reklamujące plastikowe karty na ogromnych billboardach: "Różańce piękne, aż chce się modlić".

Odprysk na nosie papieża

Biznesmeni z internetu śmiało wykorzystują do swoich interesów postać Jana Pawła II. Jest więc papieski różaniec, wykonany ze specjalnie suszonych ziaren drzewa rosnącego w Izraelu, a za jedyne 5 zł można kupić pamiątkowe kubki z pielgrzymki Jana Pawła II do Polski.

3,50 zł kosztuje najtańsze popiersie. Białe, gipsowe, o wysokości 15 cm. Choć, jak pisze sprzedający, "rzeźba jest lekko uszkodzona", nie powinno to stanowić większego problemu. Najbardziej znaczący odprysk na nosie ma bowiem zaledwie 2 mm - "z odległości nie rzuca się jednak w oczy, a poza tym łatwo go nadbudować" - jak zapewnia uczciwy sprzedawca.

Krucyfiks z diodami

Benedykt XVI jak na razie cieszy się dużo mniejszym powodzeniem. Jedynym hitem na internetowych aukcjach jest naścienny zegar z jego wizerunkiem. Zasilany jednym paluszkiem czasomierz można kupić już za 30 zł. Bateryjki przydadzą się też magicznemu krucyfiksowi, który miga pięcioma żółtymi i niebieskimi diodami. Dodatkowo wbudowany ma silny magnes, posiada też dziurkę, dzięki której można go zawiesić sobie na szyi. Warto się pospieszyć z kupnem. Trwa właśnie wyprzedaż - 10 sztuk kosztuje jedynie 20 zł.

Mszę można zamówić nawet przez internet /MWMedia

Klik dla parafii

Całkiem na poważnie internet wykorzystuje też jedna z krakowskich parafii. Od jakiegoś czasu za pośrednictwem sieci można zwierzyć się ze swoich problemów jednemu z kapłanów. Inna nowinka to zamawianie mszy w osobistej intencji. Wystarczy określić datę i czekać na maila zwrotnego. Jeśli termin jest wolny, należy sfinalizować sprawę wpłacając ofiarę na rzecz parafii. I tu wystarczy komputer z dostępem do sieci. W dzisiejszych czasach nie wychodząc z domu można przecież zrobić przelew albo przesłać pieniądze za pomocą karty kredytowej.

Pracujący w krakowskiej parafii informatycy wymyślili jeszcze jeden sposób na zarobienie pieniędzy. Wystarczy zajrzeć do działu "Klik dla parafii" i pstryknąć myszką w baner sponsora. Reklamodawcy płacą po 5, 10 groszy za jedno kliknięcie. Na koniec jeszcze jeden z kościelnych hitów internetowych - wirtualny cmentarz. Wystarczy dodać wspomnienie o zmarłym, by znalazł się w wirtualnej sieci. - Dzięki temu miejscu, pamięć o Nich na ziemi będzie trwała - piszą autorzy strony...

pozdrawiam!

Wasz Nobody



Temat: Dzień Życia Konsekrowanego

Wstają o piątej rano, nie jedzą mięsa, nie mają telewizji, radia, Internetu. Większość czasu spędzają na modlitwie. Mimo, że zdecydowały się na życie za murami klasztoru siostry Karmelitanki Bose w Tarnowie są szczęśliwe.

2 lutego Kościół obchodzi Dzień Życia Konsekrowanego. Odbywa się ogólnopolska zbiórka w kościołach, na rzecz zakonów kontemplacyjnych.

Dzień tarnowskich karmelitanek zaczyna się bardzo wcześnie bo o piątej rano, posiłki jedzą w ciszy, przez osiem godzin z przerwami modlą się klęcząc w klasztornej kaplicy. Ich reguła jest surowa, nie jedzą mięsa, a Wielkim Poście, z wyjątkiem niedziel, także nabiału.

Modlitwa przeplata się z pracą. Siostry karmelitanki szyją i haftują ornaty oraz stuły. Wykonują figurki gipsowe, a także uprawiają ziarenka tzw. „łzy Hioba” z których robią różance. Na prace poświęcają ponad cztery godziny.

„Jesteśmy szczęśliwe za murami – mówi KAI siostra przeorysza Dorota Mazur. - Cieszymy się, że tak wiele osób prosi nas o modlitwę. Codziennie dzwonią ludzie, listonosz przynosi od kilku do kilkunastu listów” – dodaje. Prośby nadchodzą z całej Polski a także z innych krajów m.in. z Kanady czy Stanów Zjednoczonych. Są to zazwyczaj prośby o zdrowie, nawrócenie, a także w intencji kapłanów.

W tarnowskim klasztorze mieszkają 22 siostry. Średnia wieku to 34 lata. W 2007 roku nie było nowych powołań. Formacja trwa ponad pięć lat. Po tym czasie siostry składają śluby wieczyste. Do kontaktów „ze światem” wyznaczone są trzy siostry furtianki, które mogą wychodzić na zewnątrz. Robią zakupy, czy załatwiają sprawy urzędowe.

Bardzo dużo próśb o modlitwę otrzymują na internetową skrzynkę siostry Bernardynki z Zakliczyna w Małopolsce. Siostry uruchomiły modlitewne SOS. Po informacjach w mediach o ich inicjatywie na klasztorną skrzynkę przyszło w ciągu jednego dnia ponad trzysta próśb.

„Nie było to łatwe, ale wszystkim staramy się odpisać i zapewnić o modlitwie - zapewnia przełożona siostra Cecylia Haak. – Piszą do nas starsi i młodzi. Są listy od dzieci, które proszą o zgodę w rodzinie i trzeźwość rodziców. Coraz więcej listów to także prośby o dar macierzyństwa” – dodaje siostra Cecylia. Listy internetowe przychodzą nie tylko z Polski, a także ze Stanów Zjednoczonych czy Rosji.

Siostry z Zakliczyna nad Dunajcem modlą się codziennie osiem godzin. Także dużo pracują. Prowadzą gospodarstwo, mają duży ogród. Ponadto pieką opłatki, haftują. Za murami klasztoru mieszka 18 sióstr. Najmłodsza ma 21 lat, najstarsza 83 lata.

2 lutego przypada Dzień Życia Konsekrowanego. W tym dniu w całym kraju odbędzie się zbiórka na rzecz klasztorów klauzurowych. W Polsce są 83 klasztory kontemplacyjne, w których żyje niemal 1400 mniszek.

KAI (ab//mam)





Temat: Msza św. w rycie trydenckim - głos Konferencji Episkopatu
Sprawa staje się głośna:


Dziennik Łódzki : W Łodzi stara msza zakazana

Łódzcy parafianie chcą poskarżyć się do Watykanu na decyzję arcybiskupa Ziółka

Arcybiskup łódzki Władysław Ziółek wydał decyzję o zawieszeniu mszy w starym, przedsoborowym rycie. Nie zgadza się, by była odprawiana w łódzkim kościele św. Józefa bez jego akceptacji. Hierarcha postąpił wbrew woli papieża Benedykta XVI, który zachęca księży do swobodnego odprawiania łacińskiej mszy. Wierni są zszokowani postawą metropolity łódzkiego. Rozważają skierowanie skargi do Watykanu. Podobne decyzje podjęli też wierni z diecezji łomżyńskiej oraz poznaniacy.

Do niedawna zgodę na odprawianie mszy po łacinie musiała wydawać kuria. Za zezwoleniem biskupów odprawiano je w Krakowie, Warszawie, Poznaniu i Lublinie. Drogę do jej swobodnego celebrowania otworzył papież Benedykt XVI, wydając 7 lipca tego roku list apostolski.

W Łodzi nabożeństwo według starego rytu zgromadziło blisko 200-osobową grupę zwolenników. To głównie młodzi wykształceni ludzie: lekarze, prawnicy, informatycy i nauczyciele. Kiedy miesiąc temu odbyła się w Łodzi pierwsza msza trydencka, nie kryli wzruszenia. Gdy w ostatnią niedzielę przybyli do kościoła, przeżyli szok. Ksiądz proboszcz Franciszek Semik nie chciał odprawić mszy po łacinie, tyłem do wiernych. Dwie osoby na znak protestu wyszły ze świątyni.

Kapłan, widząc poruszenie zgromadzonych, zaczął tłumaczyć, że aby kontynuować odprawianie mszy w starym rycie, musi mieć zgodę miejscowego ordynariusza. Odprawił posoborową mszę św. (po polsku).

Jak ustaliliśmy, metropolita łódzki wezwał księży Semika i Kaczmarka. Zwrócił im uwagę, że do czasu uzyskania jego zgody nie mogą odprawiać "starych" mszy. Oficjalnie łódzka kuria nie zabiera głosu w sprawie zakazu odprawiania mszy trydenckiej.

Ks. Semik nie chce komentować sprawy. Od niedzieli nieuchwytny jest też łódzki ksiądz Marek Kaczmarek, który miał uczyć się, jak ją odprawiać.

Na forach internetowych rozpętała się burza, wierni piszą o szoku i skandalu. Katolicy.net, portal nowoczesnych katolików, zamieszcza wypowiedzi Internautów, którzy zarzucają hierarchom lekceważenie woli Benedykta XVI, rebelię przeciwko Watykanowi, nawołują też do modlitw i postów w intencji błądzących biskupów. "(...) łódzka kuria kierując się wskazówkami Komitetu Episkopatu Polski zażądała od proboszcza wyjaśnień, zarzucając, że na mszę przychodzi duża ilość wiernych spoza parafii, i żądając złożenia formalnej prośby (!) o celebrację z podpisami zainteresowanych parafian. (...). Z innych źródeł wiadomo, że kuria sama zamierza wyznaczyć kapelana grupy tradycyjnej. Znając sytuację Opola (gdzie narzucony grupie tradycyjnej kapłan jawnie niechętny mszy trydenckiej i mieszający ryty doprowadził do upadku inicjatywy), można obawiać się, że będzie to fatalne rozwiązanie. Jak widać, rebelia przeciw zarządzeniom Ojca Świętego, który zezwolił na odprawianie tradycyjnej mszy bez pytania o zgodę biskupów, trwa" - czytamy na stronie Katolicy.net.

Ksiądz dr Józef Kloch, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, tłumaczy, że zarzuty internautów są całkowicie bezpodstawne. - Nie chodzi o przeciwstawienie się woli Ojca Świętego. Chodziło o uniknięcie napięć w parafii. Obecnie kapłan nie musi starać się u biskupa o zezwolenie na odprawianie mszy św. trydenckiej. A co należy zrobić, gdy członkowie grupy proszących o odprawianie tzw. mszy św. trydenckiej są z różnych parafii? Wówczas wniosek należy skierować do biskupa diecezjalnego, bo do kogo innego? Warto zapoznać się ze wskazaniami, a nie tylko z wypaczającymi ich sens komentarzami internetowymi na różnych witrynach. Mniej emocji, więcej czytania! - podkreśla ks. Kloch.

Łodzianin Dominik Lang nie rozumie stanowiska episkopatu. - Biskupi powinni respektować wolę Ojca Świętego. W papieskim dokumencie, zezwalającym na starą mszę, nie ma mowy o żadnych pozwoleniach z kurii. Papież Benedykt XVI wyraźnie zaznaczył, że proboszczowie mają wychodzić naprzeciw potrzebom wiernych, a gdyby byli niechętni, to wiernych mają wspomagać biskupi, informując o zaniechaniach Stolicę Apostolską - mówi.

Wierni zapowiadają, że jeśli kuria nadal będzie piętrzyć przeszkody, powiadomią Watykan. Wierzą, że ich pismo przyniesie skutek i powołują się na wywiad, którego udzielił abp Malcolm Ranjitha Patabendige, sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, dla serwisu Petrus. - Powiem wprost, że nie rozumiem zastrzeżeń i dlaczego nie powiedzieć rebelii przeciw papieżowi, który jest następcą św. Piotra. W szczególności biskupi przysięgali wierność Ojcu Świętemu: czy nie mogą być konsekwentni i wierni swym zobowiązaniom? Powtórzę: wzywam wszystkich do posłuchania papieża - powiedział abp Malcolm Ranjith Patabendige.
(Magdalena Hodak)

http://www.lodz.naszemias...nia/793629.html


Niektóre zagraniczne serwisy też już podają tę informację...



Temat: Pamięć Zaduszkowa 2005
Z a d u s z k i 2005
Zaistnieli w zapisie koleżeńskiej pamięci portalu internetowego Niezależne Forum o Wojsku – PRO MEMORIA w okresie od 1.11.2004 - do 1.11.2005 są z nami w pamięci, nawet czasem modlitewnej , a teraz w tradycji nawiedzania cmentarzy i modłów zaduszkowych - zwanych
W Y P O M I N K A M I
Zapal symboliczną świeczkę za Nich w dowolnym miejscu cmentarza w dowolnym natchnieniu myśli co do wiary w Ich i własne życie wieczne – modlitwa mile widziana. Oni już, my kiedyś w przyszłości. My dziś za Nich, ktoś kiedyś za Nas.
Połącz się duchem z celebrą Mszy św. w intencji Ich Dusz w Dzień Wszystkich Świętych w wyciszeniu Dnia Zadusznego godz. 9 - w dniu 1 listopada Msza św. sprawowana będzie o tej porze w kaplicy publicznej Matki Boskiej Miłosierdzia Kraków - Swoszowice ul.Chałubińskiego 61 przez b. kapelana wojskowego.

Wspomnieniu, modlitwie - polecamy Zmarłych naszych Kolegów Służby, oraz godnych pamięci– odeszli do wieczności – Cześć Ich pamięci – Niech spoczywają w pokoju wiecznym :
+ Nieznany Żołnierz Polski
+ mjr Piotr Jokiel - 1 rocznica śmierci 31.10.2004 r
+ płk dr n.med. Wiesław Romaniuk
+ ppłk mgr Ireneusz Jabłecki
+ ppłk Władysław Orłowicz
+ płk Jerzy Pawłowski
+ ppłk Jan Więcław
+ kpt lek.Jacek Kostecki
+ chor. Paweł Jelonek
+ m.chor.Karol Szlązak
+ chor.szt. Maciej Krężel
+ sierz.szt. Jacek Lipiec
+ ks.ppłk Zbyszek Stefaniak
+ St.chor. Jerzy Ligęski
+ kpt Jan Nowak – Jeziorański
+ ppłk Jan Wiesław
+ ppłk Jerzy Matuszczak
+ mjr Jacek Roleksa
+ ppłk Zdzisław Lis
+ ppłk Stanisław Koczwara
+ ppor.Wacław Jakubowski
+ ppłk Janusz Skowronek
+ komdr Włodzimierz Derlacz
+ szer. Tomasz Młodawski
+ kpt. Tomasz Bedla
+ mjr Janusz Radziwiłowicz
+ ppor. Jerzy Serafiński
+ mjr Jacek Madej
+ płk Włodzimierz Wawrzyniak
+ ppłk Włodzimierz Augustynowicz
+ ppłk Ryszard Lesień
+ gen.Jacek Bartoszcze
+ por.Piotr Mazurek
+ bosman Marek Płaczkiewicz
+ ppłk Eugeniusz Krzysztof
+ ppor Dominik Sokołowaki
+ mjr Piotr Stożek
+ mjr Jerzy Stosiek
+ por.mar. Tomasz Szotrowski
+ komdr Andrzej Koleński

„Pro Memoria” pamiętało też i pamięta o śp. Zmarłych z poza Wojska Polskiego dając dowód czci i żalu szczególnie z racji męczeńskiego Ich odchodzenia:
+ Pamięci Ofiar Oświęcimia – w 60 rocznicę wyzwolenia Obozu Koncentracyjnego.
+ Rafał Z – wypadek motorowy
+ Karol Wojtyła = Jan Paweł II – syn oficera
+ Licealiści i kierowcy -13 Ofiar z wypadku autokaru
+ Szymon Jędrzejczak – wypadek samochodowy

+ Osobiście dołączam do Zaduszek 2005, pamięć o poległych na Ziemi Polskiej Żołnierzach: Armii Radzieckiej, Armii USA (lotnicy), Armii Francuskiej (jeńcy), Armii Brytyjskiej (lotnicy) (*) (*) (*) (*) R i P

Zasadne dołączenie przez Was Drodzy Koledzy + Zmarłych wg własnego uznania przed terminem 1.11.br., aby mogli być włączeni do tego wspomnienia internetowego, oraz do modłów o godz. 9 w Dzień Wszystkich Świętych.
Im życzmy szczęścia wiecznego, a sobie szczęścia doczesnego w dobrym zdrowiu. Piszę tak, bo ten dzień to przecież też zbiorcze nasze Imieniny !

Prośba uprzejma o grafikę cmentarną (znicze, świece, salutujący żołnierz, kwiaty, mogiłki) nie znam się na tym.

Z poważaniem b.kapelan wojskowy ZG

PS. Dość wcześnie zamieściłem ten post obawiając się, że nie będę miał dostępu do Internetu pod koniec tego miesiąca, a i Wasze wyjazdy cmentarne też ograniczą aktywność przy kompie. zg.



Temat: SERDECZNA PROŚBA DO WSZYSTKICH!
Na adres naszej redakcji napłynął w ostatnich dniach list od jednego z naszych czytelników. Zachęcamy wszystkich do zapoznania się z nim i dołączamy się do jego prośby. Jesteśmy z Tobą Kuba!

Cześć, nazywam się Kuba, w lipcu tego roku skończę 18 lat. Nigdy nie miałem z niczym problemów, większość rzeczy przychodziła mi łatwo. Dopiero teraz dostrzegam sielankowość i piękno mojego życia jeszcze tydzień temu. Moja mama jest nauczycielką, tata dobrze zarabia pracując w niemieckiej firmie produkującej elektrofiltry, mam młodszego o 4 lata brata. Jeszcze tydzień temu moim największym zmartwieniem był dwudniowy brak internetu czy wypracowanie z historii do napisania w czasie ferii...Wczoraj moje życie zmieniło się w 100%, mój 44 letni tata trafił do szpitala. Myślałem że to błahostka, nigdy nie miał problemów ze zdrowiem. Co tydzień grał w siatkówkę i tenisa, jeździł na nartach. Do szpitala trafił bez większego powodu. W piątek jak co tydzień wrócił z pracy, ale wydawał się nam jakiś obcy, nieobecny. Zastanawialiśmy się czy nie jest przemęczony, a może depresja... Lekarze po podstawowym badaniu wysłali go na tomografię mózgu. Mój świat zawalił się w momencie otrzymania wyników: lekarze wykryli dwa guzy mózgu. Stwierdzili, że są to prawdopodobnie przerzuty nowotworowe z innego organu w jego ciele. Guzy okazałe się duże i umieszczone w miejscu uniemożliwiającym operacje. Lekarze postawili na nim krzyżyk... Nie było żadnych symptomów mogących przygotować nas na taką diagnozę, żadnych objawów, mój tata cały czas czuje się prawie idealnie- jest troszkę jakby spowolniony... Nie ma nawet bóli głowy... Lekarze twierdzą, że nie ma żadnych szans na jego wyleczenie. Nie potrafię wyobrazić sobie mojego życia bez niego, czy ktokolwiek z was potrafi postawić się na moim miejscu? Lekarze zabronili nam informować tatę o jego stanie. Nie wiecie jakie to uczucie, rozmawiać z nim, widzieć na jego twarzy uśmiech i nadzieje, wiedząc że wkrótce się go straci, wiedząc że umiera... Nie potrafię tego zaakceptować. Nie poddam się. Zamierzam pukać do wszystkich drzwi, i zrobić co w mojej mocy aby uratować mojego tatę. Wielu z nas wierzy, że MY, LUDZIE mamy zdolność do kreowania naszego świata, że nasze myśli, modlitwy, prośby i medytacje zmieniają otaczającą nas rzeczywistość. Ja także tak uważam, dlatego błagam Was, abyście pomogli mi zmienić mój świat, i razem ze mną ocalili mojego ojca. Proszę was o dwie rzeczy. Dnia 31 stycznie, w sobotę o godz.17, proszę aby jak największa ilość z was myślała o moim tacie, proszę was o wiarę w niego, o modlitwę i medytację w jego intencji. Mój tata nazywa się Grzegorz, obecnie leży w szpitalu w Pszczynie, ale pragniemy przenieść go na specjalistyczny oddział onkologii w Bielsku- Białej lub Gliwicach. Proszę was wszystkich, abyśmy udowodnili, że to my ludzie możemy wspólnie dokonywać cudów i pomagać sobie wzajemnie. Proszę was tylko o 10-20 minut, które dla was nic nie znaczą, a dla mnie i mojego taty mogą być sprawą życia i śmierci. Nie proszę was o żadną pomoc finansową, nie próbuje niczego wyłudzić. Proszę was tylko o wsparcie i wiarę w mojego tatę... Jest jeszcze druga sprawa, wielu ludzi na naszym globie ma zdolności do uzdrawiana i ratowania innych osób. Są także ludzie którzy do perfekcji doprowadzili umiejętności bioenergoterapeutyczne. Jeżeli znacie takie osoby, jeżeli jesteście w stanie pomóc mi w jakikolwiek sposób, błagam was o pomoc.



Temat: Drogi Szeryfie!!!
[Wczoraj 16:25] szeryf: Jolu, jeśli prosił to NAS, a nie WAS, dot. to Ciebie, mnie, Jego samego i innych.To forum ma dużo ciekawego materiału, choć świadectw rzeczywiście brakuje. Jednak nie licz na to, że to forum i jego ludzie pomogą rozwiązać Twój problem. Ostatnie doniesienia pokazują, że na oczach tysięcy internautów desperaci szukający pomocy odbierają sobie życie i na żadną pomoc nie mogą liczyć. I kogo to obchodzi?Wszechobecna znieczulica. Wolimy przybieracć role głodnych sensacji gapiów, czy krytykantów,
[Wczoraj 16:30] szeryf: niż próbować cokolwiek zmienić. Ale z ciekawostek warto dodać, że to forum, wydawałoby się tak uśpione, b. późnymi godzinami nocnymi odwiedza 14, 16 osób, a wczoraj wieczorem było ich aż 25! Nie wiem, w jakim celu tu przychodzą, ale jednak są. Jeśli szukają, to dobrze. Nie dziwię się, Twojej "nowej przyjaciółce"(może lepiej być ostrożnym z takim nazewnictwem, ono zawsze zobowiązuje do odpowiedzialności za 2go), że się nie otworzy przed innymi, zwłaszcza jesli próbowała i się zawiodła.
[Wczoraj 16:36] szeryf: Wiem, że towarzyszenie jest najlepszą pomocą!!! Czasem mimo wszystko lub wbrew wszystkiemu. Co moge zasugerować nie znając sprawy: jeśli udałoby się ją namówić lub pójść z nią na jakiś meeting, żeby choć tylko posłuchała historii innych... Może też poszukać w internecie na stronach, gdzie jest większa wolnośc słowa i nie ma obawy przed wykluczeniem z grupy, jak tu, tam w komentarzach internauci dzieą się swoim doświadczeniem i można czasem znaleźć coś ciekawego.
[Wczoraj 16:44] szeryf: Odwoływanie się do Jezusa jest tu chyba niepotrzebne. Bo w Piśmie tak samo pisze, że lekarza potrzebują nie zdrowi, tylko chorzy, że zagubioną owcę trzeba odnaleźć... I co z tego? To są tylko słowa. Nie licz na to, że Kościół (w moim rozumieniu) pomoże. Im bardziej zaczniesz szukać i prosić o pomoc, tym mocniej się rozczarujesz. Towarzyszyć, być świadkiem, a nie nauczycielem. Jeśli jeszcze macie wiarę (w cokolwiek) lub ideę, to sytuacja nie jest przegrana.Powodzenia

Szeryfie pozwolilam sobie przeniesc twoja wypowiedz na forum.Poruszylas w nim wiecej kwesti.Wczoraj przeczytalam to co napisalas .Nie dalo mi to spokoju,caly czas mysle o tobie,a takze chce odniesc sie do twojej wypowiedzi o kierownictwie duchowym.Daje sie wyczuc w twoich wypowiedziach zagubienie,zniechecenie do Kosciola,niewiare w ludzi, brak zaufania do Boga....
Faktycznie potrzebujesz pomocy,bede sie modlic w twojej intencji.Ale ta pomoc ma nadejsc z gory,od Boga.To On ma toba pokierowac.To Jezus jest lekarzem.Z Nim trzeba nawiazac gleboka relacje.Bog wie gdzie niedomagamy ,ale takze chce zebysmy prosili Go o Uzdrowienie.To jest warunek.I wskaze ci ludzi ,sytulacje ,Slowo pomocne w tym.Pisze to z wlasnego doswiadczenia.Jedno z nich.Rok temu przeprowadzalam z mezem dialog malzenski,(jest to zobowiazanie naszego ruchu,comiesieczne)Ze to ja przewaznie mowie ,nakierowalam go na to, ze jak to dobrze ze jestesmy rodzina chrzescijanska,ze jest radosc,zgoda,i tak dalej az sie chyba zrobilo mdlo.Po tym dialogu ,mysli dotyczace go, nie dawaly mi spokoju,nawet w nocy mnie nekaly.Poszlam do spowiedzi ,ksiadz nie zrozumial o co mi chodzi(nie mial swiatla od Boga ),ja tez nie moglam sama uchwycic o co Bogu chodzi.Lecz za pare dni,bylam na spotkaniu wspolnoty,i padl temat BRAK POSTEPU.To wlasnie o to Bogu chodzilo.Zadowolilismy sie z mezem tym ,co juz dostalismy,przestalismy walczyc,o doskonalosc.W drodze duchowej ,to Pan znajduje sposoby zeby do nas przemowic,pocieszyc,upomniec.Tylko my czasem kombinujemy po swojemu.

Metoda formowania sumienia jest konfrontacja wlasnego postepowania z Bogiem.Konfrontacja z innymi ludzmi moze bowiem odslonic jedynie czesc prawdy o nim .Cala prawde mozna odkryc dopiero w konfrontacji z Bogiem,bo tylko Bog zna w pelni czlowieka i wie ,co dzieje sie w jego wnetrzu.Tylko Bog jest zdolny osadzic czyny i mysli czlowieka.Ksztaltowanie prawego sumienia wymaga wiec konfrontacji wlasnego postepowania z Bozymi przykazaniami,z prawdami Ewangeli,z czynami i slowami Jezusa Chrystusa ,Wymaga szukania prawdy o sobie w sakramencie pojednania i w codziennym rachunku sumienia w obliczu kochajacego Boga.Jego prawda wyzwala nas nie tylko z grzechow,lecz takze ze zludzen,z blednych przekonan,z falszywych ocen wlasnego postepowania,z watpliwosci ktore niepokoja ludzkie sumienie.
Ks.Marek Dziewiecki

O innych kwestiach napisze pozniej,obowiazki.



Strona 1 z 2 • Znaleźliśmy 54 rezultatów • 1, 2